Krzysztof Bosak w sobotę 23 maja zareagował w mediach społecznościowych na wpis o tym, że „w Lublinie szybko rośnie liczba Afrykańczyków i jest już ich prawie tylu, co 10 lat temu w całej Polsce”. Do tweeta dołączono film promujący Africa Day Festival, czyli coroczną imprezę promująca kulturę afrykańską. „Mieszkańcy Lublina, co z Wami jest nie tak, że wybieracie władze, które zasiedlają Wasze piękne miasto cudzoziemcami?” – zapytał lider Konfederacji.
Spór ws. lubelskich studentów z Afryki. „Co trzeba mieć w głowie, żeby tak nienawidzić innych ludzi?”
„Od wczoraj skrajna prawica szczuje na festiwal kultury afrykańskiej, który ma odbyć się wkrótce w Lublinie. Co trzeba mieć w głowie, żeby tak nienawidzić innych ludzi?! Szczucie uderza w akademicki i międzynarodowy charakter naszego miasta. Zagraniczni studenci i goście budują nasz rozwój gospodarczy, a prawicowy hejt buduje jedynie mur nienawiści. Jesteście żałośni” – skomentował sprawę dzień później lubelski poseł Michał Krawczyk z KO.
Obszerny wpis zamieścił również wiceprezydent Lublina. Tomasz Fulara wskazał, że „tysiące studentów zagranicznych uczących się dziś w mieście wynajmują mieszkania, korzystają z lokalnych usług i zostawiają tu swoje pieniądze”. Wiceprezydent Lublina zaapelował, aby „nie dać się więc polityce strachu, którą próbują prowadzić członkowie Konfederacji”. Fulara podał, że w mieście studiuje około dziewięć tysięcy zagranicznych studentów.
Konfederacja grzmi ws. studentów z Afryki w Lublinie. Wiceprezydent miasta z mocną reakcją
„Z danych uczelni za rok akademicki 2024/25, wynika, że liczba studentów z Afryki to 2 163 osób. Wielu z nich studiuje na UMCS, Katolickim Uniwersytecie Lubelskim Jana Pawła II, Akademii WSEI czy Akademii Wincentego Pola kierunki medyczne. Roczne przychody z samego czesnego studentów z Afryki wynoszą ok. 35 mln. Do tego dochodzi 50 mln za wynajem mieszkań rocznie, a kolejne kilkadziesiąt milionów złotych w skali roku stanowią ich wydatki” – wyliczał wiceprezydent Lublina.
„Przypomnę, że w Polsce konstytucja gwarantuje każdemu wolność zgromadzeń i możliwość pokojowego organizowania spotkań, wydarzeń czy inicjatyw społecznych. Dzięki temu studenci z różnych krajów mogą integrować się ze społecznością lokalną, prezentować swoją kulturę i uczestniczyć w życiu miasta” – kontynuował Fulara. Wiceprezydent Lublina na koniec „zarzuty kierowane przez polityków Konfederacji pod adresem uznał za nieprawdziwe i szkodliwe społecznie”.
Tomasz Fulara: Kłamstwo, manipulacja i polityka strachu nie mogą pozostać bez odpowiedzi
„Kłamstwo, manipulacja i polityka strachu nie mogą pozostać bez odpowiedzi. Dlatego dziś, wspólnie z rektorami lubelskich uczelni oraz służbami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo w mieście, publicznie zdementowaliśmy fake newsy, którymi od dwóch dni politycy skrajnej prawicy i ich sympatycy zalewają internet. Nie pozwolimy, aby debata publiczna opierała się na strachu, manipulacji i dezinformacji” – napisał z kolei Fulara w poniedziałek.
Wiceprezydent Lublina zapewniał, że „nie ma mowy o masowej migracji do Lublina”. Wskazał, że chodzi o „o studentów, którzy przyjeżdżają do miasta zdobywać wykształcenie na lubelskich uczelniach”. Fulara tłumaczył, że „studenci z krajów afrykańskich stanowią zaledwie 0,7 proc. wszystkich mieszkańców Lublina”. Wiceprezydent miasta zaprzeczył też, że „osoby te przeprowadzały się do Lublina wraz z całymi rodzinami”.
„Narracja skrajnej prawicy jest kłamstwem”
„Narracja rozpowszechniana przez skrajną prawicę jest kłamstwem o charakterze czysto politycznym, którego celem jest wywoływanie niepokoju i zastraszanie społeczeństwa. Dlatego wspólnym głosem mówimy dziś: nie ma naszej zgody na manipulowanie faktami i budowanie politycznego kapitału na strachu mieszkańców. Lublin zasługuje na uczciwą debatę opartą na faktach, a nie na fake newsach” – podsumował Fulara.
Czytaj też:
Dantejskie sceny przed obradami sejmiku. „Wpuście ludzi!”Czytaj też:
Polsko-ukraiński bloger wściekły na rodaka. „Bądźmy szczerzy, trzeba spojrzeć w lustro”
