Do wyborów parlamentarnych zostało jeszcze wiele miesięcy, jednak sondażownie na bieżąco sprawdzają, która partia cieszy się największym poparciem Polaków. Według najnowszej prognozy wyborczej przygotowanej przez Onet, aktualnie największe szanse na zwycięstwo ma KO, na którą chce głosować 30,5 proc. respondentów.
PiS cieszy się poparciem 21,1 proc. wyborców a podium zamyka Konfederacja z wynikiem 14 proc. Poselskie mandaty trafiłyby również do członków partii Grzegorza Brauna (9,2 proc.), Lewicy (6,7 proc.) oraz Rozwoju Plus (5,5 proc.).
Miller o wyborach parlamentarnych. Wskazał możliwe koalicje
Sensacyjny powyborczy scenariusz nakreślił Leszek Miller. Były premier uważa, że przyszłe wybory parlamentarne wcale nie muszą zakończyć się prostym przejęciem władzy przez zwycięzcę. Kluczowa może okazać się zdolność do zbudowania większości.
Polityk wskazał przy tym na sytuację odwrotną do tej, którą obserwowaliśmy po poprzednich wyborach. – Platforma wygra, ale nie będzie miała zdolności koalicyjnej, a PiS będzie miał – przewidywał Leszek Miller.
Były premier nie wyklucza przy tym bardzo nietypowych konfiguracji. Jego zdaniem na powyborczym stole może pojawić się wiele wariantów, także takich, które dziś wydają się mało prawdopodobne. – Jedyna koalicja naprawdę wykluczona. To jest Tusk-Kaczyński – stwierdził w rozmowie z „Super Expressem”.
Według Leszka Millera nie jest wykluczona nawet współpraca Donalda Tuska z Mateuszem Morawieckim albo Sławomirem Mentzenem. Były premier zwrócił też uwagę na podział prawej strony sceny politycznej. Jego zdaniem rozbicie prawicy na kilka ugrupowań nie musi ostatecznie oznaczać dla niej straty. Wszystko może zależeć od liczby mandatów.
– Jeżeli mandaty Brauna dadzą Kaczyńskiemu większość, to panowie padną sobie w objęcia i będą serdecznymi przyjaciółmi – powiedział były szef rządu.
Wybory parlamentarne 2027. Miller ostrzega
Leszek Miller studzi jednak emocje związane z prognozowaniem wyniku już na rok przed wyborami. – Polityka to jest dama nieodgadniona i kapryśna, jednych szybko nagradza, drugich strąca w niebyt. Mogą pojawić się wydarzenia, które całkowicie zmienią nastroje wyborców. Afery, kryzysy czy nieoczekiwane zwroty mogą wpłynąć na notowania partii – ocenił. – Te wybory będą twardą walką o najwyższą stawkę, czyli o władzę – podsumował.
Czytaj też:
Braun wyprzedził Kaczyńskiego. Nowy sondaż ma drugie dno Czytaj też:
PiS pęka w bastionie Czarnka. Radni przechodzą do Morawieckiego
