Misiewicz powrócił. W portalach społecznościowych chwali się zmianą otoczenia

Misiewicz powrócił. W portalach społecznościowych chwali się zmianą otoczenia

Rzecznik MON Bartłomiej Misiewicz
Rzecznik MON Bartłomiej Misiewicz / Źródło: Newspix.pl / PIOTR TWARDYSKO
Bartłomiej Misiewicz powrócił, tym razem jednak tylko na Twitterze. Były rzecznik Ministerstwa Obrony Narodowej pochwalił się nowym zdjęciem profilowym, zrobionym na wakacjach we Włoszech, na które pojechał ze swoją narzeczoną. To pierwsza od dłuższego czasu aktywność Misiewicza w mediach społecznościowych.

Ostatni wpis Misiewicza, przed zamieszczonym dzisiaj zdjęciem, zawierał podziękowania za „wyrazy sympatii” oraz obietnicę, że „ma zamiar zrobić jeszcze dużo dla Polski”. Wpis dodany został tuż po tym, jak prezes Prawa i Sprawiedliwości interweniował ws. byłego rzecznika Ministerstwa Obrony Narodowej po kontrowersjach związanych z przydzieleniem mu funkcji w Polskiej Grupie Zbrojeniowej. Po tym, jak Jarosław Kaczyński stwierdził, że Misiewicz „powinien zniknąć ze sceny publicznej”, były rzecznik podjął decyzję o rezygnacji z członkostwa w partii. Przypomnijmy, że później specjalnie powołana komisja, w której skład weszli Joachim Brudziński, Mariusz Kamiński oraz Marek Suski, stwierdziła, że Misiewicz nie ma też kwalifikacji do pełnienia funkcji w sferze publicznej i spółkach Skarbu Państwa.

Dziś Bartłomiej Misiewicz zaskoczył wszystkich i po ponad trzech miesiącach niezamieszczania wpisów na Twitterze, pochwalił się zdjęciem z – jak przyznał – swoich wakacji. Do fotografii dodał też opis: #NoweZdjecieProfilowe.

Jak Misiewicz robił karierę

Bartłomiej Misiewicz rzecznikiem MON oraz szefem gabinetu politycznego Antoniego Macierewicza został po wyborach parlamentarnych w 2015 roku. 27-latek, który zdobywał doświadczenie m.in. w aptece „Aronia” w Łomiankach szybko stał się najbardziej rozpoznawalnym rzecznikiem resortu w Polsce. We wrześniu 2016 roku, jeszcze będąc rzecznikiem MON, został powołany na członka rady nadzorczej PGZ. Krótko po powołaniu do rady nadzorczej, za względu na medialną burzę, Misiewicz zrezygnował z tej funkcji.

Kontrowersje wzbudził również fakt nadania 27-latkowi medalu za zasługi dla obronności kraju. Wielu osobom związanym z armią nie podobał się także fakt, iż kilku żołnierzy podczas spotkań salutowało rzecznikowi Ministerstwa Obrony Narodowej. Przez wiele tygodni głośno było o wizycie Misiewicza w jednym z klubów nocnych w Białymstoku. Świadkowie opisują, jak rzecznik Ministerstwa Obrony Narodowej podjechał przed lokal luksusowym BMW. Przez całą zabawę towarzyszył mu ubrany na sportowo ochroniarz, którego sam Misiewicz miał przedstawiać jako funkcjonariusza Żandarmerii Wojskowej. Z przytaczanych przez „Fakt” relacji świadków wynika, że 27-latkowi zależało na rozpoznaniu go przez uczestników imprezy. Miał też usilnie szukać damskiego towarzystwa i proponować przygodnie spotkanym osobom etat w ministerstwie.

Czytaj także

 3
  •  
    pis go je , , , , , , , ,
    • Jak będziecie chcieli zabezpieczyć swoje pliki hasłem to używajcie bardzo długich zdań np. "Jakżeż piękny jest ten skowronek w ten słoneczny majowy poranek itd. ". Im dłuższe hasło tym trudniej je złamać za pomocą programu do łamania haseł. Nie umieszczajcie w hasłach żadnych cytatów z książek , filmów, piosenek itp. Programy do łamania haseł mają biblioteki i mogą bez wątpienia dopasować każdy cytat. Pamiętajcie aby umieszczać w tekście duże i małe litery, a także znaki specjalne i cyfry, w ten sposób zwiększa się liczba kombinacji jakie trzeba sprawdzić przy łamaniu takiego hasła np. każdy wyraz z duże litery, a pomiędzy wyrazami zawsze znak specjalny. Same małe litery to tylko 26 znaków, małe i duże to 52, z cyframi to 62, a ze znakami specjalnymi chyba 94. Jeśli takie hasło razem z cyframi i znakami specjalnymi liczy sobie np. 50 znaków to liczba możliwych kombinacji które trzeba sprawdzić wynosi 94 do potęgi 50. To raczej duża liczba. Np. taki profesjonalny program do łamania haseł jak Elcomsoft sobie nie poradzi. Bo jeśli służby sprawdzają kilka bilionów kombinacji na sekundę to przy tak długim haśle zajmie to wiele lat, mogą nie zdążyć przed końcem wszechświata. A cała sztuka polega na tym aby włożyć minimum wysiłku w tworzenie hasła i maksymalnie utrudnić pracę służbom. Hasła można dodatkowo skomplikować używają zamiast zdań logicznych, zdań absurdalnych, tak aby algorytm służb wywiadowczych nie mógł sobie z nim poradzić. Na zdanie logiczne można napisać algorytm, a na zdanie absurdalne już nie i komputer będzie musiał dopasować o wiele więcej kombinacji słów w zdaniu. Również takie które nie mają sensu, a w każdym języku jest ich tysiące. To utrudnia napisanie algorytmu na łamanie takich haseł. Oprócz wyrazów mających sens umieszczajcie w zdaniach wyrazy dźwiękonaśladowcze, które nie mają żadnego sensu, ponieważ wyrażają tylko emocje. Trudno jest więc dopasować je do sensu zdania. Radzę także umieszczać także wymyślone przez siebie słowa, których nie ma w słowniku. A dlaczego absurd, ponieważ człowiek nie rozumie absurdu i dlatego śmieje się kiedy go słyszy. A skoro go nie rozumie to nie można na niego napisać algorytmu. Pozdrawiam Panów z Policji, FBI, Interpolu i innych służb używających programu Elcmosoft i jemu podobnych do łamania haseł.
      •  
        Trzeba zrobić referendum w sprawie wyjścia z UE !!!!!

        Czytaj także