„Żywy Ken” usunął sobie cztery żebra. Przyszedł z nimi do programu...

„Żywy Ken” usunął sobie cztery żebra. Przyszedł z nimi do programu...

Rodrigo Alves ze swoimi usuniętymi żebrami
Rodrigo Alves ze swoimi usuniętymi żebrami / Źródło: YouTube / This Morning
„Żywy Ken” Rodrigo Alves jest pierwszym mężczyzną, który poddał się procedurze usunięcia czterech żeber. 34-latek zapłacił za to 28 tysięcy funtów.

Galeria:
Żywy ken Rodrigo Alves

Mężczyzna opowiadał o operacji w programie "This Morning", gdzie przyniósł ze sobą w słoiku swoje usunięte żebra. – Musiałem to zrobić, bo wszystko było na mnie za ciasne. Teraz wszystko znowu pasuje i mój krawiec ma mniej pracy – tłumaczył. – Zawsze umieszczam swoje stroje w mediach społecznościowych, a teraz mam 20-centymetrową talię, co sprawia, że jestem bardzo szczęśliwy – dodał. Mówiąc o samej procedurze usunięcia żeber zapewniał, że wcześniej upewnił się, że będzie to bezpieczne. – To może być niebezpieczne dla narządów, jednak usunąłem żebra 11. i 12., z których nie ma pożytku – stwierdził. Mężczyzna twierdzi też, że nie jest jedynym mężczyzną, który poddał się tej procedurze, jednak inni nie chcą o tym mówić.

Na początku grudnia mężczyzna tłumaczył, że planowana operacja jest "desperacką próbą schudnięcia". „Żywy Ken” ma za sobą dziesiątki kosztownych operacji. Celebryta przeszedł między innymi zabiegi liposukcji, botoksu, wszczepienia implantów mięśni brzucha czy kształtowania łydek. Najbardziej jednak zmieniła się twarz mężczyzny. 34-latek zupełnie nie przypomina siebie sprzed kilku lat. 34-latek prowadzi telewizyjne programy i występuje w bollywoodzkich filmach. Jego konto na Instagramie obserwuje ponad 372 tysiące ludzi.

Czytaj także

 7
  • ...maszkara ,ohyda , paskudztwo ! ......z takim ryjem może robić za zderzak w lokomotywie ;).........
    • Powinien jeszcze na czole wytatuować sobie napis taxi
      • Zwykły chory zboczeń ... szkoda strzępić języka. Świat bez podstawowych zasad moralnych, kościoła, historii i wychowania zapełnia pozostałą pustkę takimi własnie Kenami ... good luck - ja wysiadam.
        • Smutne i żałosne. Problemem społecznym jest ale etyka naszych "naukowców" i jak najbardziej lekarzy, dzisiaj "in pursuit of RoI" są gotowi truć (np. opioid epidemic) zabijać i okaleczać ludzi, niemal jak dr. Mengele ale wprawdzie na życzenie przyszłych ofiar i za ich forsę, co by na to Hipokrates?
          • Frankenstein się nie umywa.

            Czytaj także