„Za tym widokiem długo czekałem” – przyznał autor bloga Grzybiarz w Lesie, którego aktywność na popularnej platformie społecznościowej śledzi ponad 100 tys. osób.
Co takiego wypatrzył pod liśćmi? Pierwsze naparstniczki czeskie (Verpa bohemica). To okazy, które są objęte w Polsce częściową ochroną gatunkową (znajdują się na Czerwonej Liście) – występują w wilgotnych lasach liściastych, zwykle pod osikami czy jesionami. Grzyb ten – z rodziny smardzowatych (Morchellaceae) – jest jadalny (ma łagodny smak i przyjemny aromat – wielu docenia walory kulinarne naparstniczki).
Film, który udostępniony został na Facebooku, powstał pod koniec marca tego roku. „Przepiękne naparstniczki czeskie już wyskakują” – wskazał ekspert. Przybliżył też obiektyw w kierunku jednego z grzybów. „Tutaj widzimy ładny owocnik, a kawałek dalej – kolejny” – pokazał zaskoczonym użytkownikom sieci.
Co jeszcze warto wiedzieć o V. bohemica? Niewielu Polaków zna tego grzyba
Naparstniczka czeska swoim kształtem przypomina naparstek. Główka grzyba może osiągnąć do ok. 2-5 cm wysokości. Ma ona dzwonkowaty lub stożkowaty kształt, a jej powierzchnia – tak jak u smardzy jadalnych (Morchella esculenta) – jest silnie pofałdowana (to jedna z najbardziej charakterystycznych cech tego okazu, która od razu rzuca się w oczy, gdy tylko namierzymy naparstniczkę wzrokiem w lesie lub – rzadziej – w jego okolicy). Warto zaznaczyć, że główka z falistymi żeberkami ma kolor pomarańczowy lub ciemnobrązowy.
Jeśli chodzi o trzon, potrafi on mierzyć nawet 20 cm (częściej ok. 6-15 cm). Tam, gdzie można zbierać grzyba, lepiej się pospieszyć, bo w miarę dojrzewania trzon staje się pusty w środku.
Naparstniczka rośnie od lutego lub marca do maja (rzadziej – czerwca).
Czytaj też:
Do lasów wraca „święty Graal” grzybiarzy. Tu warto go szukaćCzytaj też:
Ogrodnicy robią to od razu po posadzeniu bratków. Efekt? Kwiaty aż do jesieni
