Produkcja została bardzo dobrze przyjęta na festiwalu Sundance, a także zdobyła cztery nominacje do Gotham Awards – w kategoriach: Najlepszy Film, Scenariusz, Reżyseria (Mary Bronstein) oraz Rola Pierwszoplanowa (Rose Byrne). Nagrody te od ponad 30 lat symbolicznie otwierają sezon wyróżnień w amerykańskim kinie niezależnym.
Film, w dużej mierze autobiograficzny, łączy czarny humor z klaustrofobiczną formą – bliskie kadry i gęsta atmosfera pozwalają widzowi wejść w świat bohaterki niemal bez dystansu.
W roli głównej występuje Rose Byrne, nagrodzona Srebrnym Niedźwiedziem na Berlinale, która tworzy jedną z najmocniejszych kreacji w swojej karierze. Aktorka jest wymieniana wśród potencjalnych kandydatek do tegorocznych nominacji oscarowych.
Historia na granicy wytrzymałości
„Kopnęłabym cię, gdybym mogła” to emocjonalny portret kobiety, która każdego dnia próbuje utrzymać kontrolę nad rozpadającą się rzeczywistością. Gdy jej córka zapada na tajemniczą chorobę, a mąż znika w pracy, codzienność Lindy zamienia się w niekończący się bieg z przeszkodami.
Film pulsuje napięciem i emocjami, prowadząc widza przez gniew, rozpacz i determinację bohaterki. To realistyczne, momentami niepokojące kino o granicach wytrzymałości i próbie zachowania tożsamości w obliczu chaosu.
Reżyserka Mary Bronstein, czerpiąc z własnych doświadczeń oraz producent Josh Safdie („Nieoszlifowane diamenty”) tworzą opowieść, która podważa mit idealnego macierzyństwa. W drugoplanowych rolach pojawiają się Conan O’Brienjako terapeuta oraz A$AP Rocky jako dozorca motelu.
