Piękna i bestia

Piękna i bestia

Dodano:   /  Zmieniono: 
– Grzesiek, jak się wkurzył, to nie było możliwości, żeby zostało to niezauważone. Co innego Kalina. O tym, co myśli, wie prawdopodobnie tylko Grzesiek – mówią znajomi Grzegorza i Kaliny Schetynów. Tak było od początku ich znajomości.
Poznali się na studiach. Do jednego z wrocławskich akademików przyszedł w odwiedziny do koleżanki chudy jak patyk chłopak z bujną czupryną. Wówczas uczył się na Wydziale Filozoficzno-Historycznym Uniwersytetu Wrocławskiego. Dziś jest wicepremierem oraz ministrem spraw wewnętrznych i administracji w rządzie Donalda Tuska. A współlokatorka odwiedzanej przez niego koleżanki to Kalina Rowińska, dzisiejsza żona.

Od tamtego wieczoru młody Schetyna w akademiku bywał coraz częściej. W ładnej studentce filologii polskiej zakochał się po uszy. – To były inne czasy. Wtedy związki były... Jakby to powiedzieć? Trwalsze. Nawet między młodymi ludźmi. Szczególnie, że znało się swoje tajemnice związane na przykład z konspiracją własną lub rodziców – opowiada „Wprost Light" znajomy pary. – W każdym razie Kalina i Grzesiek przypadli sobie do gustu. Ale nie mogę powiedzieć, żeby to była najgorętsza para roku. W sensie obyczajowym. Żadnego epatowania uczuciem – dodaje.

Więcej o parze tygodnia Kalinie i Grzegorzu Schetynach w czwartkowym "Wprost Light"

 0

Czytaj także