Policja w Szczecinie postanowiła pokazać światu swoje piękniejsze oblicze i wydała kalendarz pod tytułem "Tuż przed...", w którym jego szczęśliwi nabywcy będą mogli podziwiać wdzięki funkcjonariuszek przed służbą. Panowie, proszę się jednak nie ślinić - panie są ubrane, chociaż mundurów na sobie nie mają...
Kalendarz na 2010 rok został wydany w nakładzie zaledwie 1500 egzemplarzy co sprawia, że zdobycie go będzie nie lada sztuką. Ale warto, oj warto. Policjantki ze Szczecina są wyjątkowo urodziwe - przynajmniej te, które prezentują się na zdjęciach. Funkcjonariuszki prezentują się podczas spacerów ulicami Szczecina, podczas wizyt w Parku, ale również... w sypialni.
Wszyscy którzy zakrzykną: "A dlaczego my za to płacimy" powinni powstrzymać swój gniew - na wydanie kalendarzy nie wydano ani złotówki z policyjnego budżetu. Kalendarz powstał dzięki wsparciu sponsorów. Dochód z dystrybucji wydawnictwa przekazany zostanie na konto Zachodniopomorskiego Hospicjum dla Dzieci.
Skoro więc cel jest szczytny, a i budżet nie obciążony, można bez wyrzutów sumienia zawiesić na ścianie kalendarz a potem chwalić się kolegom: "a mnie zakuła w kajdanki pani listopad".
Wszyscy którzy zakrzykną: "A dlaczego my za to płacimy" powinni powstrzymać swój gniew - na wydanie kalendarzy nie wydano ani złotówki z policyjnego budżetu. Kalendarz powstał dzięki wsparciu sponsorów. Dochód z dystrybucji wydawnictwa przekazany zostanie na konto Zachodniopomorskiego Hospicjum dla Dzieci.
Skoro więc cel jest szczytny, a i budżet nie obciążony, można bez wyrzutów sumienia zawiesić na ścianie kalendarz a potem chwalić się kolegom: "a mnie zakuła w kajdanki pani listopad".
"Gazeta Wyborcza", arb
