– Tak naprawdę mówimy o nieuczciwości egzaminacyjnej, bo tu wcale nie chodzi o to, że ktoś oszuka dyrektora CKE, to jest oszustwo swoich kolegów i koleżanek, z którym się spędziło cztery lata w szkole, bo z nieuczciwym wynikiem idą na studia, kandydują na studia i wtedy nawzajem zabierają sobie miejsca Zbieram te materiały i analizuje. Jeżeli będzie cień podejrzenia, że zostało złamane prawo, to taki wniosek złożę do odpowiednich służb – zapowiedział szef Centralnej Komisji Egzaminacyjnej.
Matura 2026. Szef CKE o nieprawidłowościach
W ten sposób dr hab. Robert Zakrzewski skomentował nieprawidłowości, do których dochodzi podczas tegorocznych egzaminów maturalnych. Zaledwie kilka minut po rozpoczęciu testu z języka polskiego na poziomie podstawowym, do sieci trafił pełny arkusz maturalny. Podobna sytuacja miała miejsce w trakcie wtorkowego egzaminu z matematyki.
Dyrektor CKE doprecyzował, że nie będzie czekał z wnioskami do momentu, aż zostaną opublikowane wyniki egzaminów. – Po przeanalizowaniu materiału, który dostanę po całej sesji egzaminacyjnej. Myślę, że to będzie pod koniec maja – dodał.
Dopytywany o liczbę unieważnionych egzaminów z matematyki, szef Centralnej Komisji Egzaminacyjnej zaznaczył, że „na ten moment może odnieść się jedynie do matur z polskiego, bo ma już większość protokołów”. – Unieważnienie matur na tym etapie to decyzja dyrektora szkoły. Wtedy, kiedy na przykład wnosi urządzenie na salę egzaminacyjną, które łączy się z internetem czy inną technologią – wyjaśnił. Jak dodał, w tym przypadku chodziło o kilkanaście osób.
Jednocześnie Robert Zakrzewski przyznał, że pełne dane nie są jeszcze dostępne. – Dzisiaj, ze względu na to, że był czas bardzo intensywny, nie miałem czasu zajrzeć do protokołów jeszcze do systemu, a nie chciałbym zaglądać do systemu jak jestem poza siedzibą, więc tą informację będę miał rano – tłumaczył na antenie RMF FM.
Uczniowie będą zdawać matury poza szkołami?
Szef CKE odniósł się również do pojawiających się sugestii, że matura nie powinna być organizowana w bardziej kontrolowanych warunkach. – Doprecyzowując: przecieki to są wtedy, kiedy tajny materiał egzaminacyjny wycieka. To jest materiał do godziny dziewiątej, do momentu rozpoczęcia egzaminu – to jest napisane na pierwszej stronie arkusza egzaminacyjnego. Natomiast mówimy o pewnej nieuczciwości egzaminacyjnej, której rzeczywiście przypatrujemy się i zmieniamy te procedury – ocenił.
Według Roberta Zakrzewskiego matura powinna pozostać w obecnej formie i odbywać się w szkołach. – Jestem święcie przekonany, że matura jest częścią całego systemu edukacyjnego. Jest to pewien etap podsumowania pracy danego ucznia, więc egzamin powinien zostać w szkole – podsumował w rozmowie z RMF FM.
Czytaj też:
Zdają maturę na stadionach. Tak wyglądają egzaminy Szkoły w ChmurzeCzytaj też:
Przecieki na maturze 2026. Wiceszefowa MEN grzmi: To jest zakazane
