Do godziny od startu matury na grupach w sieci są już wszystkie odpowiedzi z egzaminu. W tym roku unieważniono matury kilkudziesięciu osobom. Rzeczniczka prasowa MEN mówiła Interii, że analizie jest poddawane każde wniesienie telefonu na salę egzaminacyjną. Ewelina Gorczyca wspomniała, że jest „prowadzona stała ewaluacja procedur egzaminacyjnych”. Rzecznik Ministerstwa Edukacji Narodowej zwróciła uwagę na rozwój nowych technologii.
Stwarza to „konieczność coraz większej uważności i dostosowywania sposobów zabezpieczania egzaminów do nowych zagrożeń”. Zdaniem Gorczycy problemem nie jest systemowa luka, tylko konkretni zdający. – Nie wykluczamy, że w przyszłości będą analizowane dodatkowe rozwiązania techniczne, w tym np. systemy wykrywania urządzeń elektronicznych – powiedziała rzecznik MEN.
Matura 2026 uwypukliła karygodną praktykę. MEN i CKE mówią o zmianach
– Tego typu rozwiązania wymagają jednak bardzo dokładnej oceny, nie tylko organizacyjnej i finansowej, ale również prawnej oraz społecznej. Egzamin maturalny musi być jednocześnie bezpieczny, uczciwy i przeprowadzany z poszanowaniem godności oraz komfortu uczniów i nauczycieli. Dlatego wszelkie ewentualne zmiany muszą być dobrze przygotowane i proporcjonalne do realnych zagrożeń – tłumaczyła Gorczyca.
Szef CKE Robert Zakrzewski stwierdził, że o opcjach będzie mówił wtedy, kiedy „będzie je miał już na stole”. Wszystko przez to, że „muszą zostać zaakceptowane przez MEN, bo generują koszty”. Dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej ujawnił, że jednym z pomysłów są matury ustne na większą skalę. – Na papierze łatwiej kontrolować ocenianie, egzamin jest równy dla wszystkich – wyjaśnił. Zakrzewski podsumował, że „każdy z 50 tys. egzaminatorów ocenia tak samo, co jest największą wartością”.
Czytaj też:
Radosław Sikorski zamieścił nagranie 38 minut przed maturą. „Zaprzeczam jakobym miał przeciek!”Czytaj też:
Trwa spór o egzaminy, jest reakcja na plany MEN. „Zachęcamy do sprzeciwu”
