Zaczęła kraść po transfuzji krwi

Zaczęła kraść po transfuzji krwi

Dodano:   /  Zmieniono: 1
fot. Wikipedia
- Kradnę, bo mam obcą krew – tłumaczyła 40-letnia kobieta, przyłapana na kradzieży markowych ubrań w jednej z mazurskich galerii handlowych.
Dotychczas, naukowcy próbowali zbadać, czy przeszczepowi organów towarzyszy przekazanie cech osobowości dawcy. Bezskutecznie. Od wczoraj, wiadomo już, na czym polegał błąd - przyjęli oni niewłaściwy obszar badawczy. Najlepszy materiał naukowy można, bowiem znaleźć w… polskich centrach handlowych! To właśnie w jednym z nich „niesłusznie" oskarżono 40-letnią kobietę, która przyłapana na kradzieży, spieszyła wyjaśnić, że kradnie odkąd przetoczono jej podczas transfuzji „obcą krew”.

Jeśli kobieta oprócz czerwonych krwinek przejęła żyłę – a przynajmniej żyłkę – do interesu, logika nakazywałaby jej wnioskować do służby zdrowia o odszkodowanie za szkody moralne. Wyobraźni, w przeciwieństwie do pieniędzy jej bowiem nie brakuje.

„Fakt", kz
 1

Czytaj także