„Nie wierzę w to, że wszystko było już”. Najkrótsza poetycka biografia Agnieszki Osieckiej

„Nie wierzę w to, że wszystko było już”. Najkrótsza poetycka biografia Agnieszki Osieckiej

Pomnik Agnieszki Osieckiej
Pomnik Agnieszki Osieckiej / Źródło: Newspix.pl / Brunner
„Wiersze prawie wszystkie” to dwa obszerne tomy utworów Agnieszki Osieckiej, które zostały wydane nakładem Prószyński i S-ka. Z powodu premiery wielu tekstów mile zaskoczeni będą fani twórczości poetki, ale również ci, którzy dopiero zaczynają odkrywać jej kunszt.

„Wiersze prawie wszystkie” to zbiór twórczości Agnieszki Osieckiej o imponujących rozmiarach. Pojawiają się w nim utwory, które miały swoją premierę w niewielkich tomikach redagowanych przez autorkę w latach 60., 70. oraz 80. Nie lada gratkę dla fanów Osieckiej, która zapisała się w historii polskiej poezji, może stanowić fakt, że opublikowane zostały również wiersze, które dotychczas nie ujrzały światła dziennego. Zostały odkryte podczas pracy Fundacji Okularnicy im. Agnieszki Osieckiej nad katalogowaniem archiwum autorki.

Agnieszka Osiecka i teksty piosenek

Niezwykle ważną odnogę twórczości Agnieszki Osieckiej stanowią teksty piosenek. „Sing, sing”, „Uciekaj moje serce”, „Niech żyje bal”, „Wariatka tańczy”, „Małgośka”, „Nie żałuję” – to tylko niektóre utwory, które od lat cieszą się ogromną popularnością. Śpiewają je całe pokolenia, niezależnie od obecnych trendów. Opublikowanie tekstów piosenek w omawianym dwutomowym zbiorze, wydanym nakładem Prószyński S-ka, stwarza okazję do spojrzenia na nie w inny sposób i próby dokonania własnej interpretacji w oderwaniu od tej, którą przyjęli wokaliści. Choć trzeba przyznać, że jest to zadanie niezwykle trudne, bo już po odczytaniu pierwszych wersów, czytelnik prawdopodobnie zacznie w rytmiczny sposób się kołysać.

Miłość to główny wątek twórczości Agnieszki Osieckiej. Autorka wykazuje się wręcz mistrzowską umiejętnością uchwycenia tego, co ulotne. Pisarka nie potrzebuje wiele. „Filiżanka kawy” wystarczy, żeby opisać złożoność emocji i gonitwę za szczęściem, prawdziwą miłością, którą nazywa „lekarstwem”. Osiecka nie patrzy na uczuciową sferę życia człowieka w idealistyczny sposób. W jej twórczości przeplata się pełna gama emocji oprócz radosnych elementów, głos mają niespełnienie, samotność, gorycz rozstania, żal, nienasycenie emocjonalne oraz zazdrość.

„Filiżanka kawy”

Biedna ta miłość,

cała się zmieści w filiżance kawy.

Smutna ta miłość,

niech się napije, kto ciekawy.

Mała czarna – tęsknota,

duża czarna – nadzieja.

Czy to można tak kochać,

kiedy nic się nie zmienia?

Filiżanka czarnej kawy

z maleńkim kruchym szczęściem.

Niecierpliwość, nuda zawiść,

filiżanka codziennie i częściej.

Filiżanka czarnej kawy

z okruchem smutku na dnie,

z pachnącą goryczką obawy.

Powiedz – nie będzie już ładniej?

– fragment wiersza „Filiżanka kawy”.

Ciekawym zabiegiem, który kilkakrotnie zastosowano w „Wiersze prawie wszystkie” jest zamieszczenie dwóch wersji tych samych wierszy. Czytelnik może je ze sobą zestawić i dokonać analizy wers po wersie, co da mu szansę na śledzenie procesu twórczego Agnieszki Osieckiej. Po jej przeprowadzeniu stanie się jasne, na jakie kwestie autorka chciała położyć silniejszy akcent w ostatecznej wersji utworu.

Agnieszka Osiecka w swojej twórczości opisuje gry damsko-męskie, a także balansowanie między burzą myśli, scenariuszami, które rozpisuje się w umyśle, tym, czego się pragnie, a ostatecznie podjętą decyzją. Pokazuje, jak niewiele na życiowej drodze dzieli „ja” i „ty” od „my”, a jednocześnie jak wiele zabiegów, niedopowiedzeń, bilansów zysków i strat dokonują ludzie targani emocjami.

„Ja jeszcze nie wiem”

Ty jeszcze nie wiesz,

ja jeszcze nie wiem,

jeszcze się wcale nie znamy.

Lecz jutro może

gdzieś się spotkamy

i ja ci powiem: „O pani”.

Ani o szóstej,

ani pojutrze,

ani nie powiem, że czekam.

Jesteś odświętna,

prosta i piękna,

ale rozpaczać mi nie każ.

Nie ucz kochania,

nie mów i o tym,

nie ucz mnie, nie ucz tęsknoty.

„Najkrótsza poetycka biografia” Agnieszki Osieckiej

W pierwszym tomie „Wiersze prawie wszystkie” pojawia się wiersz „Nowa miłość”, który osoby przygotowujące zbiór określiły jako „najkrótszą poetycką biografię Autorki i zarazem »modlitwę o spełnienie«”. „Nie wierzę w to, że wszystko było już” – pisze w utworze autorka. To kolejny przykład na to, że pisarka nie mogła się pogodzić ze stanem faktycznym, a wciąż poszukiwała. Po przeanalizowaniu setek tekstów Agnieszki Osieckiej można dojść również do wniosku, że autorka ma złożoną relację z nadzieją. Czasami chwyta się jej jak dziecko rękawa matki, a innym razem niejako przeklina za to, że zmusza do gonitwy za szczęściem.

„Byłam sama, jestem sama”

(...)

Może jutro coś się zmieni,

oniemiały zabrzmi dzwon.

I zbawieni znów i odkupieni znów – 

dony, dony, dony, dony, dony, don.

Odnajdziemy nową miłość,

spadną deszcze, wzejdzie plon.

I z pożarów dwóch odbudujemy dom –

tylko odwróć, siostro, kartę złą.

Ziemio dobra, ziemio stara –

ty mi przebaczenie dasz.

Byłam sama, jestem sama.

Resztę grzechów dobrze znasz…

– fragment wiersza „Byłam sama, jestem sama”.

Agnieszka Osiecka wzywa także, aby dać ponieść się temu, co przynosi los. Nie tworzyć scenariuszy, które być może się nie spełnią, a dać się „zaskoczyć”. „Już nie planujmy to szczęścia, to biedy, i nie kupujmy już nieba na kredyt, niech spadnie to na nas nie w porę, niech krzyknie: »gore«, »gore«, »gore«!” – woła w wierszu „Dajmy się zaskoczyć miłości”.

Poetka operuje prostym słownictwem. Jednak w żaden sposób nie ogranicza to złożoności jej poezji. Agnieszka Osiecka nawet opisując błahostki, potrafiła zbudować skomplikowany portret osobowości człowieka, a potwierdzenie tej tezy łatwo znaleźć w wierszu „Lubię” i przeciwstawnemu: „Nie lubię”.

Lubię

Anglików

Bardzo długie włosy

Czytelnie publiczne na prowincji

Dwudziestolecie międzywojenne

Etymologię

Filmy Felliniego

Gadać do utraty tchu

Hotele i mieszkanie w hotelu

Idealistów i idealistki

Jawność

Kluski i kluskopodobne

Lepić bałwana

Łazić po barach, samemu

– fragment wiersza Agnieszki Osieckiej.

„Wiersze prawie wszystkie” Agnieszki Osieckiej

Agnieszka Osiecka pokazywała, jak kruchą jednostką jest człowiek, który – jakkolwiek patetycznie to zabrzmi, musi czuć bliskość innego, aby być szczęśliwym. Potrzebuje wsparcia, cudzego ramienia i chce jak gąbka chłonąć emocje.

Autorka wykazuje się umiejętnością przeskakiwania między prostym opisem codzienności, a odwoływaniem się do metafor, czego uosobieniem może być już samo sformułowanie „serce jest lombardem”, które rozwija w utworze o tym samym tytule. Agnieszka Osiecka wychodzi od szczegółu, aby uderzyć przesłaniem, które odbiorca może odnieść do siebie. Pod płaszczykiem pozornie prostych słów, skrywa wyjątkowe, wielowymiarowe treści, przez co daje odbiorcy dużo przestrzeni i szansę na wieloraką interpretację.

Agnieszka Osiecka rysuje w swoich wierszach portret ludzkiego życia. To pewnego rodzaju kumulacja niespełnionych obietnic, niewypowiedzianych słów, niezrealizowanych marzeń. Do tego zadry zakorzenione głęboko w sercu, ale też nadzieja i ulotne chwile szczęścia. Okładki dwóch tomów „Wiersze prawie wszystkie” stanowią dopełnienie treści. Dominuje na nich prostota z jednocześnie finezyjnym elementem, który czeka na dopełnienie.

Czytaj też:
„Poruszała się w osobliwym rozdwojeniu na siebie i kogoś”. Joanna Bator powraca w mistrzowskim stylu

Źródło: WPROST.pl
 0

Czytaj także