Plan filmowy jak kościół. „Tarantino Bogiem, scenariusz Biblią, dla heretyków nie ma miejsca”

Plan filmowy jak kościół. „Tarantino Bogiem, scenariusz Biblią, dla heretyków nie ma miejsca”

Quentin Tarantino
Quentin Tarantino Źródło: Newspix.pl / ZUMA
„Znawca popkultury i geniusz z wypożyczalni kaset” – to najczęściej powtarzane określenie charakteryzujące Quentina Tarantino, tu akurat cytowane za książką Toma Shone „Tarantino. Nieprzewidywalny geniusz”, która ukazała się właśnie w Polsce i jest to rzetelne kompendium wiedzy o filmach Tarantino. Omawia je, niekiedy przywołuje anegdotki z planu, by pokazać, jakim reżyser jest człowiekiem, ale jego życie prywatne na ogół pomija dyskretnym milczeniem. Za to sporo w niej komentarzy krytyków filmowych. Autor tworzy portret Tarantino poprzez jego filmy, czujnie wyławiając z nich mniej lub bardziej zakamuflowane wątki autobiograficzne.

Brad Pitt, który przegadał z Tarantino wiele godzin i zagrał w dwóch jego filmach, tak go charakteryzuje: „Spośród wszystkich znanych mi osób, Quentin najlepiej zna się na kinie i widać to w codziennej pracy. A plan filmowy przypomina kościół. On jest Bogiem, scenariusz Biblią, a dla heretyków nie ma tam miejsca”.

To bardzo trafny opis. Wokół Tarantino rzeczywiście ukształtował się kościół jego czcicieli, złożony z fanatycznych wyznawców twórczości, apostatów, którzy niektórych filmów nie lubią i odwracają się od niego i oczywiście otoczony jest heretykami. Ci ostatni nieustannie (no, może w miarę rozwoju jego kariery jednak rzadziej) atakują reżysera za nadmiar przemocy pokazywanej na ekranie, za artystyczny anarchizm, za bezwstydne nurzanie się w popkulturze czy za przełamywanie rozmaitych kulturowych tabu. Ale Tarantino, jeśli nawet nie jest bogiem kina, z pewnością jest bóstwem.

Iskra szaleństwa

Zdumiewające jest już samo tempo, w jakim zrobił karierę, a jak już ją zrobił, to jeszcze bardziej zdumiewa to, jaką pozycję zajął w świecie filmu. Jest jedynym, a może jednym z naprawdę niewielu, reżyserem, który stał się wielką gwiazdą kina. W jego filmach występują prawdziwe aktorskie gwiazdy, a jednak mówi się o nich jako o filmach Tarantino, jego nazwisko jest magnesem najsilniej przyciągającym do kina i najjaśniej błyszczącym w mediach.

Artykuł został opublikowany w 23/2022 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 1

Czytaj także