Studia wyższeniegdyś wiązały się z elitarnością. Były przeznaczone dla najlepszych uczniów albo dla uczniów pochodzących z rodzin inteligenckich. Wiele dzieci robotników nie było stać na to, by wybrać się na studia, bo nauka wiązała się z ponoszeniem kosztów utrzymania w mieście. Rezygnowali więc z marzeń i szli do pracy, by wspomóc finansowo swoje rodziny.
Dziś studia są w zasięgu ręki każdego. Studenci mogą pracować i studiować, korzystać z kredytów studenckich albo programów stażowych, dzięki którym są w stanie zarobić na swoje utrzymanie w mieście. Uczelnie otwierają kolejne kierunki studiów, a ich dostępność wciąż rośnie. Absolwenci liceów i techników mogą przebierać w ofertach studiów online, stacjonarnych, wieczorowych czy niestacjonarnych. Okazuje się jednak, że na niektóre kierunki w ogóle nie ma chętnych.
Najmniej oblegane kierunki studiów
Najbardziej oblegane kierunki na uczelniach wyższych to informatyka, koreanistyka, zarządzanie, psychologia, prawo, medycyna. Podczas gdy na jedne kierunki jest kilkanaście albo nawet kilkadziesiąt chętnych, inne świecą pustkami. Jakie kierunki cieszą się najmniejszym zainteresowaniem absolwentów liceów i techników?
Wśród kierunków studiów, po których studenci widzą najmniejsze szanse na zatrudnienie, znajdują się:
- bibliotekoznawstwo
- filologia polska
- filologia rosyjska
- filologia bałtycka
- slawistyka
- pedagogika specjalna
- hungarystyka
- biologia
- chemia
- biofizyka
- judaistyka
Na tych kierunkach średnie zainteresowanie wynosi 05,-1,5 kandydata na miejsce. Co ciekawe, niewiele wyższym zainteresowaniem na Uniwersytecie Jagiellońskim cieszy się filologia germańska z językiem angielskim, na którą aplikuje tylko 1,8 kandydata.
Czytaj też:
To jeden z najpopularniejszych kierunków studiów. Zainteresowanie rośnieCzytaj też:
Studia dzienne czy niestacjonarne? Podpowiadamy, czym się różnią