Nie tylko krew i narządy. Jest jeszcze „dawstwo danych”

Nie tylko krew i narządy. Jest jeszcze „dawstwo danych”

Pacjent u lekarza
Pacjent u lekarza Źródło: Shutterstock / Andrei_R
Przez dziesiątki lat papierowe teczki pacjentów wypełniały szafy w szpitalach i przychodniach. Dziś, za sprawą digitalizacji ochrony zdrowia, dane o stanie zdrowia przetwarzane są już w większości cyfrowo, co stwarza wiele nowych możliwości związanych z ich przesyłaniem i wykorzystywaniem np. w celach naukowych – pisze dr Paweł Kaźmierczyk, prawnik, lider grupy roboczej NIL IN (Sieci Lekarzy Innowatorów Naczelnej Izby Lekarskiej) ds. danych medycznych, specjalizujący się w prawie medycznym, w szczególności w prawach pacjenta.
Dr Paweł Kaźmierczyk, prawnik, lider grupy roboczej NIL IN (Sieci Lekarzy Innowatorów Naczelnej Izby Lekarskiej) ds. danych medycznych. Paweł specjalizuje się w prawie medycznym, w szczególności w prawach pacjenta, zasadach prowadzenia działalności leczniczej i wykonywania zawodów medycznych, prawnych aspektach związanych z e-zdrowiem, telemedycyną i sztuczną inteligencją w ochronie zdrowia, badaniami klinicznymi, a także przetwarzaniem danych medycznych, komunikacją oraz obiegiem informacji w systemie ochrony zdrowia.

Każda nasza wizyta w gabinecie lekarza pozostawia za sobą ślad w postaci wpisu w dokumentacji medycznej. Przez dziesiątki lat papierowe teczki pacjentów wypełniały szafy w szpitalach i przychodniach. Dziś, za sprawą digitalizacji ochrony zdrowia, dane o stanie zdrowia przetwarzane są już w większości cyfrowo, co stwarza wiele nowych możliwości związanych z ich przesyłaniem i wykorzystywaniem np. w celach naukowych. Pomysł na to, jak je wykorzystać dla wspólnego dobra, ma m.in. . Także na poziomie krajowym powinniśmy mieć plan, jak chcemy zarządzić tak cennym zasobem.

Źródło: Wprost