Beata Szydło wieszczyła „klęskę brukselskich radykałów”. Doszło do nagłego zwrotu

Beata Szydło wieszczyła „klęskę brukselskich radykałów”. Doszło do nagłego zwrotu

Beata Szydło
Beata Szydło Źródło: PAP / Piotr Polak
Beata Szydło poinformowała, że na najbliższej Radzie Europejskiej poruszony zostanie temat zmiany Traktatów Europejskich. Dzień wcześniej powołując się na ustalenia dziennikarzy wskazywała, że tą kwestią nie będą zajmować się szefowie rządów państw członkowskich UE.

Beata Szydło podzieliła się w mediach społecznościowych szczegółami rozmowy z szefową PE Robertą Metsolą. „Na najbliższej Radzie Europejskiej podejmie temat zmiany Traktatów Europejskich – mimo iż szefowie rządów nie chcieli się tym zajmować. Zwolennicy zmian Traktatów chcą je przeforsować za wszelką cenę. Radzę polskim dziennikarzom, którzy mądrzą się, nie posiadając żadnej wiedzy, że ‘tematu nie ma’ posłuchać, o czym rozmawia się w Brukseli” – napisała polityk.

Zmiana Traktatów jednak na Radzie Europejskiej

Dzień wcześniej europosłanka wieszczyła „klęskę brukselskich radykałów”. „Media donoszą, że na przyszłotygodniowych obradach Rady Europejskiej (czyli spotkaniu szefów rządów państw członkowskich UE) nie pojawi się kwestia zmiany Traktatów Europejskich mającej na celu centralizację władzy nad Europą w Brukseli” – zaczęła swój wpis w mediach społecznościowych Beata Szydło.

Europosłanka Prawa i Sprawiedliwości powołała się na ustalenia dziennikarzy. Jak czytamy „europejscy przywódcy uznali, że to ‘trudny temat’ i nie chcą się nim zajmować”. „No proszę, a brukselscy radykałowie tak się starali, żeby przepychać zmianę Traktatów jak najszybciej” – skomentowała była premier.

Beata Szydło ostrzegała: To jeszcze nie koniec

„Powstrzymanie szybkiej zmiany Traktatów to sukces wszystkich z nas, którzy sprzeciwili się planowanej centralizacji Unii. Ale to jeszcze nie koniec. Brukselska biurokracja działa i się nie poddaje. Sprawa zmiany Traktatów ma trafić 18 grudnia pod obrady Rady ds. Ogólnych. Zwolennicy centralizacji będą nadal próbować przeforsować swój projekt. Nie pozwolimy im na to” – podsumowała Szydło.

Do słów swojej partyjnej koleżanki z Parlamentu Europejskiego nawiązał Joachim Brudziński. „Kiedy Jarosław Kaczyński podniósł ten temat jako pierwszy w Polsce, platformerscy i lewicowi euroentuzjaści bredzili o rzekomym planie PiS na polexit. Dziś muszą z podkulonym ogonem po raz kolejny przyznać PJK rację. Nie ma zgody w Europie na ich mrzonki o europejskim super państwie pod batutą Niemiec” – stwierdził polityk Prawa i Sprawiedliwości.

Czytaj też:
Niemiecki dziennik zaskakuje analizą. Tusk miałby być „trudniejszym partnerem” niż PiS
Czytaj też:
Szydło kandydatką PiS w walce o prezydenturę? Wymijająca odpowiedź europosłanki