Maszyny do gry nie są projektowane po to, żeby ktoś wygrał. Ewentualna wygrana kończy grę – dlatego jest wrogiem: automatu, kasyna, całego modelu biznesowego opartego na tym, żeby siedzieć dłużej, wrzucać więcej, wracać jutro. Maszyny są projektowane po to, żeby grać dalej.
I w tym sensie gooning to ten sam mechanizm, tylko bez rozdzielenia ról. Nie ma już kasyna po jednej stronie i gracza po drugiej. Mężczyzna jest jednocześnie automatem i tym, kto do niego wrzuca. Sam sobie projektuje pętlę, w której wygra na – czyli finał – jest tym, czego trzeba unikać, bo finał kończy grę.
Finał zagrożeniem dla podróży
Aktualne cyfrowe wydanie tygodnika dostępne jest w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App Store i Google Play.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Wprost.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
