Polska straci unijne fundusze? Merkel chce je uzależnić od kwestii przyjmowania uchodźców

Polska straci unijne fundusze? Merkel chce je uzależnić od kwestii przyjmowania uchodźców

Angela Merkel
Angela Merkel / Źródło: Newspix.pl / FOT.ABACA
Jak podaje portal Politico, kanclerz Niemiec Angela Merkel opowiada się za powiązaniem przyznawania unijnych funduszy krajom UE od przyjmowania uchodźców. Swój pomysł polityk ogłosiła w Bundestagu, przed jutrzejszym nieformalnym szczytem w Brukseli.

Na szczycie państw Unii Europejskiej, do którego ma dojść 23 lutego, poruszona będzie kwestia budżetu UE na lata 2021-2027. – Przy rozdziale funduszy strukturalnych musimy zapewnić, by kryteria przydziału odzwierciedlały w przyszłości zaangażowanie regionów i gmin w przyjmowanie i integrację migrantów – ogłosiła Angela Merkel w Bundestagu. Stwierdziła także, że przyszłe posiedzenie będzie stanowić okazję do przyjrzenia się finansom Unii w całości.

Merkel wskazała groźbę jaką dla budżetu UE stanowi Brexit. Uczyniłby on w finansach dziurę w wysokości niemal 14 miliardów euro w ciągu roku. – Europa potrzebuje nowego startu, zwłaszcza teraz pilnie potrzebujemy remedium na problemy dotykające Unię – powiedziała kanclerz. Poruszyła również kwestię ochrony granic. – Cała UE ma blisko 14 tysięcy kilometrów granic i potrzebujemy ich wzmocnienia – stwierdziła Merkel.

Wypłaty uzależnione od praworządności

Przypomnijmy, 14 lutego unijny komisarz ds. budżetu Guenther Oettinger poinformował, że podjęto pracę nad regulacjami, mającymi uzależniać wypłatę środków unijnych od stanu praworządności w państwie członkowskim. Istnienie planów dotyczących wprowadzenia takiej zależności potwierdziła później unijna komisarz ds. sprawiedliwości Vera Jourova.

Sprzeciw Polski wobec takiego pomysłu wyraził minister inwestycji i rozwoju Jerzy Kwieciński. Jak podało Polskie Radio, Komisja rozpisała trzy scenariusze w zależności od przychodów. M.in. w polityce rolnej przewidywane jest obcięcie dotacji o 15 procent i o 30 procent, a w polityce spójności KE w jednym ze scenariuszu proponuje wyłączenie z niej regionów przejściowych i najbardziej rozwiniętych, co – jak podkreśla radio – byłoby niekorzystne między innymi dla Polski. Dodatkowe uzależnienie wypłat od przyjmowania uchodźców również mogłoby zakończyć się dla Polski utratą funduszy unijnych.

Czytaj także:
Kwieciński: Polska i inne kraje są przeciw wiązaniu budżetu UE z praworządnością

Czytaj także

 11
  •  
    Niemcy i Merkel cos z 50 razy zlamaly wlasna Konstytucje, a ile razy zlamaly prawo to nie policzysz.
    •  
      Nie bede trzymac jezyka za zebami - to wlasne slowa Merkel. LEKARZA !! A moze francuza??
      • Już od pewnego czasu trwa kampania łączenia słów "przyjmowanie uchodźców" i "prwaworządność". Polski rząd powinien zacząć głośno się domagać, by siły rządzące Europą zadeklarowały poparcie lub sprzeciw tej idei. Karty muszą iść na stół. Obywatele muszą zobaczyć, kto z europejskich liderów jest członkiem Rządu Światowego który zaplanował wymordowanie rdzennej europejskiej ludności i zastąpienie ich govvnoskorymi.
        • Katoda lewacki jełopie

          może przypomnisz wszystkim, jakim to Polska za Tyfusa i Kopaczowej od 1 metra w głąb cieszyła się prestige w kołchozie unijnym przeliczanym na  podejmowanie kluczowych decyzji?
          może jakiś przykład tych decyzji lewacka niedojdo? to raz.
          zaś dwa.

          to Angela Merkel zaprosiła i stwierdziła, że Niemcy są w stanie przyjąć wszystkich potrzebujących uchodźców, czytaj imigrantów zarobkowych.
          może się pytała o zdanie tych cieszących się "prestige", bo nie pamiętam.

          może gamoniu lewacki potrafisz wytłumaczyć, jak to wyżej ma się do wmuszania ich przyjmowania.
          tylko po polsku, bez kopiowania meandrów myślowych robiących za "intelektualistów" we WSI24. he, he, he
          •  
            Taaaaaa
            Pierdu pierdu. Nawet zakładając, że przestajemy być beneficjentem netto w UE to wyjście z Unii oznaczać będzie dla Kaczyńskiego, że go w pół roku ludzie zmiotą i powiozą na taczkach gnoju. Dlaczego?
            Wystarczy popatrzyć jaki procent mieszkańców Polski mieszka na wsi.
            Przez "wspólną politykę rolną" mieszkańcy wsi będą beneficjentami nawet, jeśli Polska jako całość będzie dokładać do interesu.
            Co dla mieszkańców wsi oznacza wyjście z UE? Brak dostępu do rynku zbytu UE (wspólna polityka rolna dzięki Francji wprowadza zaporowe cła na produkty spożywcze spoza UE) i jednocześnie brak dopłat bezpośrednich.
            Innymi słowy. Nagle tracimy dużą część do tej pory gwarantowanego dochodu. I jednocześnie tracimy możliwość sprzedania tego co wyprodukujemy.

            Sorry
            Kaczyńskiego po asfalcie za traktorem by przeciągnęli a Warszawa by spłonęła
            Ktoś kto wyprowadzi Polskę z UE nie będzie miał już do końca świata najmniejszej szansy na wygranie wyborów już tylko i wyłącznie z tego powodu.