Biały Dom oskarżył Rosję o zabijanie cywili w Syrii. „Kreml zignorował zawieszenie broni”

Biały Dom oskarżył Rosję o zabijanie cywili w Syrii. „Kreml zignorował zawieszenie broni”

Donald Trump
Donald Trump / Źródło: Newspix.pl / FOT.ABACA
Biały Dom w specjalnym oświadczeniu wydał najmocniejszą, jak dotąd, krytykę działań Rosji. Kreml został wprost oskarżony o zabijanie cywili podczas działań zbrojnych we Wschodniej Gucie w Syrii. Treść dokumentu przekazała na Twitterze rzeczniczka prasowa Białego Domu Sarah Sanders.

„Rosja zignorowała warunki zawieszenia broni i zabijała niewinnych cywili pod przykrywką operacji zwalczania terroryzmu” – informuje oświadczenie. Biały Dom odnotował, że pomiędzy 24 a 28 lutego rosyjskie siły powietrzne startowały z lotniska w Humaymim w Syrii i przeprowadziły przynajmniej 20 ataków bombowych na terytorium Damaszku oraz Wschodniej Guty. Przez udział w akcjach wojskowych Kreml oskarżono także o pogwałcenie rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ nr 2401. Przewidywała ona 30 dni zawieszenia broni we Wschodniej Gucie. „Rosja wraz z syryjskim reżimem posługuje się taką samą kombinacją kłamstw jak w 2016 roku, gdy doprowadziła do izolacji i zniszczenia Aleppo oraz śmierci tysięcy cywili” – czytamy w oświadczeniu.

Biały Dom wskazał na użycie broni chemicznej przez siły wierne prezydentowi Baszarowi al-Asadowi, które wspiera Rosja. Zarówno Moskwę jak i Iran wezwano do zaprzestania działań zbrojnych oraz zapewnienie możliwości napływu pomocy międzynarodowej dla ofiar konfliktu.

Zbrodnie wojenne

Jak pisze agencja Reutera, oświadczenie Białego Domu to najmocniejsza krytyka Rosji jakiej dopuściły się Stany Zjednoczone w ostatnim czasie. Donald Trump spotkał się z prezydentem Egiptu Abdelem Fattah al-Sisi, podczas którego politycy dyskutowali na temat pomocy dla Syrii oraz kwestii bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie. Skrytykowali oni akcje wojskowe, których ofiarami padają cywile. Komisja ds. Praw Człowieka przy ONZ ogłosiła w piątek 2 marca, że naloty we Wschodniej Gucie mają podstawy do bycia uznanymi za zbrodnie wojenne.

Wschodnia Guta to zamieszkana przez 400 tys. osób i kontrolowana przez rebeliantów enklawa, która od 2013 roku jest oblegana przez syryjskie siły rządowe. W 2017 roku została włączona do wyznaczonych przez Rosję, Turcję i Iran stref deeskalacji, jednak nie zapewniło to bezpieczeństwa cywilom. Syryjski rząd kontroluje w tej chwili jedną czwartą wschodniej Guty.

Nowa Srebrenica

Według Syryjskiego Obserwatorium Praw Człowieka, od 19 lutego w atakach powietrznych sił wspierających al-Asada zginęło ponad 600 osób. Przedstawiciele Amnesty International mówią, że „rażące zbrodnie wojenne” zostały popełnione we Wschodniej Gucie na „niespotykaną skalę”. – Jeśli masakrą lat 90. była Srebrenica, a masakrą lat 80. Halabja, Sabra i Shatila, to Wschodnia Guta jest masakrą naszego stulecia – stwierdził jeden z lekarzy, którzy pracują w obszarze nękanym nalotami.

Czytaj także:
Od poniedziałku zginęło 200 osób, w tym dzieci. „To nie wojna, to masakra”

Czytaj także

 7

Czytaj także