Gowin tłumaczy się ze swoich słów o zarobkach. „Pomroczność jasna istnieje naprawdę”

Gowin tłumaczy się ze swoich słów o zarobkach. „Pomroczność jasna istnieje naprawdę”

Jarosław Gowin
Jarosław Gowin / Źródło: Newspix.pl / Foto: Nikoff
Na antenie Polskiego Radia wystąpił dziś przewodniczący partii Porozumienie Jarosław Gowin. Skomentował on swoje wcześniejsze słowa o zarobkach, gdy był ministrem sprawiedliwości oraz odniósł się do planów premiera Morawieckiego „odchudzenia rządów”.

Jarosław Gowin stwierdził, że „zdziwiłby się, gdyby odchudzenie rządu nie było uzgodnione z prezesem Kaczyńskim”. – Na pewno premier Morawiecki od początku zapowiadał takie odchudzenie, dowodem na to jest moja wypowiedź z 12 stycznia, w której zapowiadałem, że do takiego odchudzenia rządu dojdzie – powiedział lider Porozumienia. – Sprawa się trochę przeciągnęła ze względu na spór wokół ustawy o IPN. Troszkę pan premier musiał się skoncentrować, inaczej sobie ułożyć priorytety – stwierdził polityk.

– Ministrowie konstytucyjni nie będą mieli w tej kadencji podwyżek, nie będą mieli nagród. Natomiast pan premier zaproponował pewne rozwiązanie dotyczące przede wszystkim podsekretarzy stanu. Politycy poruszają się nie tyle w obrębie tego, co słuszne, co możliwe. Nie ma społecznego przyzwolenia ani dla nagród za jakiekolwiek, największe nawet zasługi, ani dla podwyżek – powiedział Jarosław Gowin. – Trzeba to przyjąć do wiadomości, nawet jeśli konsekwencją jest paradoks polegający na tym, że ministrowie zarabiają znacznie mniej niż wielu ich podwładnych – dodał.

„Pomroczność jasna”

Lider Porozumienia skomentował również swoje kontrowersyjne słowa o zarobkach w czasach, gdy pełnił urząd ministra sprawiedliwości. Przypomnijmy, Gowin dla zilustrowania konieczności przyznania członkom rządu podwyżek, przytoczył swoją osobistą historię z czasów, gdy kierował resortem sprawiedliwości. – Miałem wtedy trójkę dzieci na utrzymaniu, studiowały. I słowo honoru, czasami nie starczało do pierwszego – stwierdził polityk.

– Przeprosiłem za te słowa. To zamyka sprawę. Pomroczność jasna, jak się okazało, istnieje naprawdę – tłumaczył się dziś Gowin na antenie Polskiego radia.

„Biedny jak Gowin”

Wyznanie byłego ministra, że „nie starczało mu do pierwszego” wywołało w internecie lawinę żartów ośmieszających polityka. Posłowie opozycji zorganizowali nawet „zbiórkę dla Gowina”. Po fali krytyki, lider Porozumienia publicznie przeprosił za swoje słowa. „Przepraszam, tych którzy poczuli się dotknięci moją niefortunną wypowiedzią – zwłaszcza tych, którzy zmagają się z prawdziwym niedostatkiem. Moim zamiarem nie było uskarżanie się na własną sytuację, która bez wątpienia jest o wiele lepsza niż milionów Polaków” – napisał na Twitterze.

Mimo przeprosin wicepremiera, w internecie najpierw pojawiły się memy, a później komentarze oznaczone hasztagiem #biednyjakGowin.

Galeria:
#biednygowin - internauci odpowiedzieli na słowa wicepremiera
Czytaj także:
Zakończono zbiórkę na ministra Gowina. Ile uzbierano i co stanie się z pieniędzmi?

Czytaj także

 7
  • Tak to jest jak ktoś jest politycznym przebierańcem i zachowuje się jak chorągiewka na wietrze. Przykład do czego PiS zmierza. Wyrazy współczucia dla wyborców PiSu i samego siebie bo też głosowałem na PiS.
    • Treść została usunięta
      • Mam 2,50 PLN. , chcę przekazać Gowinowi, ale.muszę zlokalizować słoik.
        •  
          przypomnijcie mi czego ten pan jest mistrem ?
          bo po zachowaniu wyglada na  gnojowoza!
          • To żałosne indywiduum jest jak to gow(i)no, co się przykleiło do okrętu i woła "płyniemy".