Burmistrz Hajnówki zablokował marsz narodowców. Cztery strony uzasadnienia

Burmistrz Hajnówki zablokował marsz narodowców. Cztery strony uzasadnienia

Marsz Pamięci Żołnierzy Wyklętych w Hajnówce
Marsz Pamięci Żołnierzy Wyklętych w Hajnówce / Źródło: Newspix.pl / Jan Malec
Burmistrz Jerzy Sirak nie wyraził zgody na organizację marszu pamięci żołnierzy wyklętych w Hajnówce. Powodem organizatorzy, którzy dali się już poznać jako łamiący prawo nacjonaliści oraz wyrażana przez nich chęć uczczenia Romualda Rajsa „Burego”, którego oddziałowi IPN przypisuje zbrodnie noszące znamiona ludobójstwa.

Planowany na 23 lutego IV Hajnowski Marsz Pamięci Żołnierzy Wyklętych organizowany jest przez Podlaski Przegląd Narodowy, Narodową Hajnówkę, Marsz Niepodległości oraz Patriotyczną Jagiellonię. Dziennikarze „Wyborczej” pod tym pierwszym dopatrują się w rzeczywistości ONR-u. Przypominają, że do tej pory marsze w Hajnówce zgłaszał Dawid P. z Narodowej Hajnówki, na którym ciąży wyrok za nawoływanie do nienawiści na tle narodowościowym. W tym roku pod wnioskiem podpisała się jego siostra, która również jest osobą karaną. Dokładnie dzień przed terminem marszu skończy się jej wyrok za napaść na policjanta na służbie.

Burmistrz Sirak na czterech stronach uzasadnienia swojej decyzji tłumaczy, że nie chodzi tylko o organizatorów, ale przede wszystkim o mieszkańców Hajnówki, z których większość to prawosławni Białorusini. Na dotychczasowych marszach pojawiały się też neofaszystowskie symbole i okrzyki. Czczono też pamięć „Burego”, którego oddział w 1946 roku pacyfikował mieszkańców okolicznych wiosek, nie oszczędzając kobiet i dzieci. Prokurator IPN uznał tamte wydarzenia za działania noszące znamiona zbrodni ludobójstwa.

Czytaj także:
Kontrowersyjny marsz narodowców w Hajnówce. Nie będzie patronatu prezydenta

Czytaj także