Poseł Konfederacji dołącza do sejmowego zespołu ds. równouprawnienia osób LGBT. „To nie trolling”

Poseł Konfederacji dołącza do sejmowego zespołu ds. równouprawnienia osób LGBT. „To nie trolling”

Dobromir Sośnierz
Dobromir Sośnierz / Źródło: Newspix.pl / Damian Burzykowski
Jak informuje portal polsatnews.pl, poseł Dobromir Sośnierz dołączył do parlamentarnego zespołu ds. równouprawnienia osób LGBT. Krzysztof Śmiszek z Lewicy, inicjator powstania zespołu podkreśla, że jest otwarty na merytoryczną dyskusję z posłem Konfederacji.

Parlamentarny zespół ds. równouprawnienia osób LGBT ma być, według jego twórców, miejscem rozmowy z organizacjami pozarządowymi, a efektem prac parlamentarzystów mają być konkretne ustawy. W skład zespołu wchodzi wicemarszałek Senatu Gabriela Morawska-Stanecka z  oraz 24 posłów: 16 z Lewicy, 7 z  oraz Dobromir Sośnierz z , który dołączył do niego w środę 20 listopada.

– Zespół nazywa się "ds. równouprawnienia", więc o nic innego niż o równouprawnienie nie chodzi. Ja bardzo równouprawnienie popieram – stwierdził Sośnierz w rozmowie z polsatnews.pl. Dodaje, że jego zdaniem należy rozróżnić równouprawnienie „od uprzywilejowania czy tzw. dyskryminacji pozytywnej”.

Sośnierz podkreśla, że dołączenie przez niego do zespołu to nie jest „trolling” – Wręcz przeciwnie. Chciałbym zaproponować projekt, w którym są propozycje rozwiązań postulatów tych środowisk – powiedział dziennikarzom Polsatu. Wyjaśnił też, że jego zdaniem „nie należy pisać ustaw, w których homoseksualiści mieliby inne prawa - mniejsze, większe - niż ludzie o innych preferencjach seksualnych”.

Krzysztof Śmiszek z Lewicy inicjator powstania zespołu, pytany o tę sprawę przez polsatnews.pl zaprosił posła Konfederacji do uczestnictwa w pracach zespołu, o ile ten będzie chciał uczestniczyć w pracach merytorycznie. – Wiem, że te wartości, o które będziemy walczyli, chyba nie są mu bliskie, ale jestem otwarty na dyskusję – zapewnił.

Czytaj także:
Trzaskowski o realizacji zapisów karty LGBT+: W dzisiejszych czasach edukacja seksualna jest niezbędna

Opracował:
Źródło: Polsat News

Czytaj także

 3
  •  
    Politrucy lgbt twierdzą, że są dyskryminowani? Małżeństwo i adopcja dzieci nie są prawami człowieka, ale przywilejami. Przywileje to coś, co przyznaje się po spełnieniu określonych warunków, np. krwiodawca, kobieta w ciąży, kombatant, itd
    • Ze strony naszego prawa nie ma miejsca jakakolwiek dyskryminacja, a ze strony społeczeństwa takie sytuacje zdarzają się tysiąc razy rzadziej niż wypadki na pasach. Nie zajmuj się Pan wirtualnym problemem.