Policja zatrzymała pierwsze osoby za „znieważenie warszawskich pomników”. Trafiły do aresztu

Policja zatrzymała pierwsze osoby za „znieważenie warszawskich pomników”. Trafiły do aresztu

Zawieszenie tęczowej flagi na pomniku Chrystusa przed Bazyliką św. Krzyża na Krakowskim Przedmieściu
Zawieszenie tęczowej flagi na pomniku Chrystusa przed Bazyliką św. Krzyża na Krakowskim Przedmieściu / Źródło: Facebook / Spacerowiczka
Warszawska policja poinformowało o zatrzymaniu pierwszych osób, które w zeszłym tygodniu zawiesiły tęczowe flagi na warszawskich pomnikach. – Zatrzymanie pozostałych to jedynie kwestia czasu – informują funkcjonariusze.

O zatrzymaniach warszawska policja poinformowała na Twitterze. „W związku z obrazą uczuć religijnych i znieważeniem warszawskich pomników, stołeczni policjanci do sprawy zatrzymali pierwsze osoby podejrzane. Trafiły one do policyjnego aresztu. Czynności trwają” – czytamy w komunikacie. „Zatrzymanie pozostałych to jedynie kwestia czasu” – dodano.

Profil Stop Bzdurom, jeden z organizatorów akcji umieszczania tęczowych flag na warszawskich pomnikach w nocy z 28 na 29 lipca poinformował, że właśnie tej sprawy dotyczą zatrzymania. „Przesłuchania dziewczyn zostały przeniesione na jutro. Jeszcze nie wiemy, o której godzinie zaczną się czynności” – czytamy w opublikowanym przez Stop Bzdurom wpisie. O zatrzymaniu dwóch aktywistek poinformował także profil Spacerowiczka, który jako jeden z pierwszych zamieścił zdjęcia z akcji.

Tęczowe flagi na warszawskich pomnikach

W nocy z 28 na 29 lipca na wielu warszawskich pomnikach zawisły tęczowe flagi. Kojarzone z ruchem LGBT symbole zawisły m.in. na Warszawskiej Syrence, posągu Mikołaja Kopernika i pomniku Chrystusa przed Bazyliką św. Krzyża na Krakowskim Przedmieściu.

„To jest szturm! To tęcza. To atak! Postanowiłyśmy działać” – pisały wtedy aktywistki w opublikowanych przy zdjęciach manifeście. pomnikach Warszawy. W komunikacie podkreślają, że są świadome prowokacji i zamierzają dalej prowokować. Co więcej, „uroczyście” to przyrzekają. „Nie będziemy prosić o litość, błagać o szacunek i zrozumienie” – podkreślały.

Sprawę do prokuratury zgłosił wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta, o czym poinformował na zwołanej 29 lipca konferencji prasowej. – Od wielu miesięcy dyskutujemy o tym, że środowiska LGBT prezentują pewną ideologię, która za cel obrała sobie wartości patriotyczne oraz wartości chrześcijańskie. Dowód tej agresji widzieliśmy poprzez tę akcję wczoraj w nocy w Warszawie – stwierdził wtedy wiceminister. Kaleta zawieszenie tęczowych flag nazwał „profanacją”, a osoby odpowiedzialne określił „bojówkarzami ze środowisk LGBT”.

Czytaj także:
Prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa ws. biskupa Janiaka. „Nie ma czego badać”

Źródło: WPROST.pl / Twitter / Policja

Czytaj także

 2
  • najwyższa POra wziąć się za ten rozbestwiony lewacki szajs
    • Jak wiedziały, że ich szukają to rozsądnie byłoby samemu się zgłosić. Widać od razu, że nie zadały sobie specjalnie trudu aby z kimś skonsultować swoje działania od strony prawnej.