Kłótnia w „Woronicza 17” o Powstanie Warszawskie. „Jedna z największych klęsk Polski”, „stalinowska narracja”

Kłótnia w „Woronicza 17” o Powstanie Warszawskie. „Jedna z największych klęsk Polski”, „stalinowska narracja”

Jakub Kulesza i Joanna Lichocka w TVP
Jakub Kulesza i Joanna Lichocka w TVP / Źródło: TVP
Przy rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego goście „Woronicza 17” oceniali zryw sprzed 77. Do ostrej różnicy zdań doszło miedzy Jakubem Kuleszą z Konfederacji i obecnymi w studiu przedstawicielami Zjednoczonej Prawicy.

Spór rozpoczął się od odpowiedzi Jakuba Kuleszy z Konfederacji na pytanie, co 77. rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego mówi młodemu pokoleniu. – Dla mnie osobiście jest to okazja do pewnych przemyśleń. Niestety w polskiej polityce dalej kultywuje się takie romantyczne podejście, które było przyczyną jednej z największych porażek Polski, jaką jest Powstanie Warszawskie – tłumaczył poseł. Zaznaczył przy tym, że powinno się oddać cześć i chwałę bohaterom, a wiec powstańcom, ale też wyciągnąć wnioski na przyszłość i krytycznie podejść do decyzji dowództwa Armii Krajowej, która „doprowadziła do tej katastrofy”.

Kulesza wyliczył straty, wymienił liczby zabitych i ocenił, że „w żaden sposób nie przyczyniło się to odzyskania przez Polskę niepodległości w 1989 roku”. Dodał, że martwi go, że politycy nie wyciągają wniosków w historii.

Ozdoba do Kuleszy: Krytykuje pan powstańców

Poseł przekonywał, że „było inne wyjście” i wskazał, że „są kraje, które nie mają zniszczonej stolicy”. – Byli też tacy, którzy kolaborowali z nazistami. Może w tę stronę idźmy? O czym pan mówi? – przerwał Kuleszy Jacek Ozdoba z Solidarnej Polski. – Dziś jest rocznica bohaterskiego zrywu, a pan w tej chwili krytykuje powstańców – zarzucił. Poseł Konfederacji bronił się, przekonując, że nie krytykował uczestników zrywu, ale osoby, które do niego doprowadziły. – Jest pan bezczelny – zarzucił Ozdobie. – Chwała bohaterom, natomiast dowódcom Armii Krajowej należy się nie chwała, tylko krytyka – dowodził.

Wiceminister Olga Semeniuk wtrąciła, że „naszym obowiązkiem jest pamiętać, a nie rozliczać”. – Pan nie jest do tego, aby rozliczać powstańców – zwróciła się do Kuleszy. Poseł Konfederacji niewzruszony dowodził, że powinno się rozliczyć decyzje dowódców AK, bo „doprowadzili do śmierci 200 tys. Polaków”.

Lichocka zarzuca Kuleszy powtarzanie stalinowskiej narracji

Po tych słowach głos zabrała Joanna Lichocka. – Powtarza pan narrację „Żołnierza Wolności” (komunistyczna, propagandowa gazeta Ludowego Wojska Polskiego – red.) z lat 50. Dobrze, żeby pan zdawał sobie z tego sprawę – zarzuciła Kuleszy posłanka PiS.

Lichocka dodała, że „stalinowską narrację” jej zdaniem powtarza także historyk Piotr Zychowicz, autor książki „Obłęd'44. Czyli jak Polacy zrobili prezent Stalinowi, wywołując Powstanie Warszawskie”, na którą powoływał się poseł. – Jak pan zajrzy do gazet z lat 50., to tak właśnie pisano o Powstaniu Warszawskim – przekonywała Kuleszę, dodając: – Taka była linia Kremla.

Posłanka PiS podkreśliła, że powstanie „było wielkim czynem zbrojnym, z którego powinniśmy i jesteśmy być dumni”. – Ofiary były nie z powodu decyzji Armii Krajowej, tylko bestialstwa Niemców – wskazała.

Czytaj też:
Organek o zdjęciach z Powstania, inspirujących jego płytę: To gotowe piosenki. Trzeba było je tylko spisać

Źródło: WPROST.pl
 5

Czytaj także