Ołena Zełenska dla polskich mediów: 90 proc. Ukraińców wykazuje jakąś cechę PTSD

Ołena Zełenska dla polskich mediów: 90 proc. Ukraińców wykazuje jakąś cechę PTSD

Ołena Zełenska
Ołena Zełenska Źródło: PAP / Paweł Supernak
Ukraińska pierwsza dama udzieliła wywiadu Polsat News. Mówiła w nim o cierpieniach swojego narodu z ostatnich miesięcy oraz niezrozumieniu wobec postawy rosyjskich kobiet.

Na początku rozmowy Ołena Zełenska przytoczyła dane ukraińskiego Ministerstwa Zdrowia, dotyczące wpływu wojny na obywateli tego kraju. Jak podała, 90 proc. jej rodaków wykazuje w badaniach przynajmniej jedną z cech zespołu stresu pourazowego (PTSD). Przypomniała, że na ich oczach działy się zbrodnie, stawali się oni nie tylko ofiarami ale i świadkami okrucieństwa Rosjan.

– Straszne tragedie dzieją się codziennie, dlatego nie tylko żołnierze, ale również ludność cywilna ma ten zespół. Również zgodnie z ich danymi 40 proc. ludzi w Ukrainie potrzebuje pomocy psychologicznej. Dlatego wiosną tego roku z mojej inicjatywy rozpoczęło się tworzenie narodowego programu pomocy psychologicznej i wsparcia psychologiczno-socjalnego – zapowiadała pierwsza dama.

Małżonka Wołodymyra Zełenskiego zapowiedziała, że w zakresie pomocy psychologicznej będzie szukała współpracy z innymi państwami: Izraelem, USA, Belgią i Polską. Dodawała, że oprócz pomocy psychologicznej rannym żołnierzom potrzebna są obecnie również rehabilitacja i leczenie ich obrażeń fizycznych. – Ci ludzie są wykończeni fizycznie przez tortury, ale również są wykończeni psychologicznie. I żeby wrócić do życia potrzebują specjalnej pomocy – podkreślała.

Zełenska nie ma już nadziei na reakcję Rosjanek

Zełenska usłyszała też pytanie, które często zadają jej dziennikarze z różnych krajów – o swoje przesłanie do rosyjskich matek i żon. – Muszę powiedzieć, że bardzo dużo czasu straciliśmy na początku wojny na prowadzenie tego dialogu. Wydawało nam się, że każda matka, która ma dziecko, jest obdarzona empatią i jak widzi, jak są zabijane inne dzieci, jak chowają się w piwnicach, płaczą z powodu rozłąki ze swoimi bliskimi, powinno to wywołać jakąś reakcję. Niestety tak się nie stało – przyznała. Dodała, że nie potrafi tego zrozumieć, nawet wziąwszy pod uwagę siłę propagandy rosyjskiej.

Pierwsza dama przekazała jedynie Rosjankom, by nie przyjmowały wezwań z komisji poborowych. Ostrzegała, że jest to „przepustka do świata szabrowników, zabójców, gwałcicieli”. – Jeżeli nie chcecie, żeby wasze dziecko, wasz syn, stał się jednym z nich, to wasz wybór – tłumaczyła. Dodała zaraz jednak, że nie wierzy, by Rosjanki usłyszały jej nawoływania.




Raport Wojna na Ukrainie
Otwórz raport


Czytaj też:
Elon Musk chce zakończenia wojny kosztem Ukrainy. Jest reakcja Białego Domu

Źródło: Polsat News
 0

Czytaj także