Poseł Nitras straci immunitet? „Naraził mnie na utratę zdrowia i życia”

Poseł Nitras straci immunitet? „Naraził mnie na utratę zdrowia i życia”

Sławomir Nitras na Campusie Polska Przyszłości
Sławomir Nitras na Campusie Polska Przyszłości Źródło: Facebook / Campus Polska Przyszłości
W środę 25 stycznia sejmowa komisja regulaminowa zdecydowała o poparciu wniosku o odebranie immunitetu Sławomirowi Nitrasowi z PO. Podstawą miałoby być zachowanie posła z 2020 roku.

Immunitet Sławomira Nitrasa chciałaby uchylić Prokuratura Okręgowa w Warszawie, zajmująca się jego sprawą od 26 marca 2021 roku. Komisja Regulaminowa, Spraw Poselskich i Immunitetowych po raz pierwszy zajęła się jednak tym tematem dopiero w tym roku. Sprawa dotyczy wydarzeń z października 2020 roku, kiedy to Nitras niebezpiecznie popchnął przedstawiciela PIS.

Prokuratura: Nitras naruszył nietykalność cielesną

– W trakcie zarządzonej przerwy w obradach 20. posiedzenia Sejmu naruszył nietykalność cielesną Wiesława Krajewskiego, posła na Sejm, podczas pełnionych obowiązków służbowych związanych z wykonywaniem mandatu poselskiego, przy czym czyn ten został popełniony publicznie i bez powodu, z okazaniem rażącego lekceważenia porządku prawnego – uzasadniał swój wniosek prokurator.

Oprócz materiału wideo z sejmowej kamery posłużono się też zeznaniami trzech naocznych świadków. Poseł Nitras bronił się z kolei, argumentując o niezwykłości samego posiedzenia. Przypomniał, że tamtego dnia posłanki okrążyły mównicę sejmową w proteście przeciw wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji. Poseł zapewniał, że nie zauważył posła PiS i na niego wpadł, a to Wiesław Krajewski miał wykonać ruch w jego stronę.

Co ma piłka ręczna do immunitetu Nitrasa?

– W sportach takich jak piłka ręczna, piłka nożna czy koszykówka jest tzw. faul ofensywny, który polega na tym, że ktoś się podstawia, żeby w niego uderzyć, przewraca się i upada. Poseł Krajewski zachował się dokładnie tak, jak wytrawny gracz w koszykówkę: stanął i po kontakcie pokazał jak w „dramatyczny” sposób został odsunięty – przekonywał Nitras.

Przedstawiciel PO zapewniał prokuraturę, że obserwowane na nagraniu zdarzenie to zwykłe działanie sił fizyki, a on sam przeprosił swojego sejmowego oponenta i zapytał, czy wszystko w porządku. – Natomiast widziałem, że nic wielkiego się nie stało. W tramwaju się takie rzeczy dzieją – dodawał. Jego wersję poparły też dwie koleżanki z partii.

Krajewski nazywa Nitrasa „bandziorem”

Wiesław Krajewski nie daje za wygraną, nazywając posła opozycji „awanturnikiem, bandziorem”. Jego zdaniem przedstawiciel PO kłamie w sprawie przeprosin. – Różnie się mogło wydarzyć, mogło dojść do upadku. Na sali są drewniane siedzenia, ławki. Naraził mnie na utratę zdrowia i życia – podkreślał. – Nie mam sobie w tej sprawie nic do zarzucenia – podsumował cały spór Sławomir Nitras.

twitterCzytaj też:
Awantura na komisji ds. osób niepełnosprawnych. Zignorowano wniosek o odwołanie jej szefa
Czytaj też:
Sejm zdetronizował rosyjskiego cara z polskiego tronu. „Zgubiliście Polskę!”

Źródło: WPROST.pl