Lech Wałęsa zwrócił się do Donalda Tuska. „Tu potrzeba męskiego działania”

Lech Wałęsa zwrócił się do Donalda Tuska. „Tu potrzeba męskiego działania”

Dodano: 
Lech Wałęsa
Lech Wałęsa Źródło: Newspix.pl / Mateusz Slodkowski/Fotonews
Były prezydent Lech Wałęsa jest zniecierpliwiony tempem, w jakim obecny rząd rozlicza poprzedników. Zdaniem współzałożyciela i pierwszego przewodniczącego NSZZ „Solidarność”, „ten proces idzie za wolno, a czym wolniej, tym gorzej”. Zwrócił się też do premiera Donalda Tuska: – Jeśli Tusk nie weźmie się mocno do roboty, nie przyspieszy działania, grożą nam ciężkie czasy.

W rozmowie z „Wprost” Lech Wałęsa odniósł się do sprawy byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry i byłego wiceministra Marcina Romanowskiego, obecnie posłów PiS, którzy obecnie przebywają na Węgrzech, chronieni azylem politycznym i ochroną międzynarodową. Ich los może się odmienić, jeśli w niedzielnych wyborach parlamentarnych na Węgrzech wygra TISZA, opozycyjna partia Petera Magyara, wiodąca prym w sondażach przeprowadzanych przez niezależne węgierskie media.

Jak bowiem zapowiedział w kampanii Magyar, jeśli jego partia wygra, dokona ekstradycji Ziobry i Romanowskiego już pierwszego dnia po wyborach. – Myślę, że polecą do Mińska albo do Moskwy. Na pokładzie samolotu może być też ktoś jeszcze — dodał, sugerując możliwy udział Viktora Orbana.

Lech Wałęsa uważa jednak, że w przypadku przegranej Fideszu, politycy PiS wrócą do kraju. – Przyjadą do Polski, dadzą się zamknąć i tu się dopiero zacznie. Będą dopiero demonstracje w obronie ich, będą im nosić paczki, żeby nie poumierali w trudnych warunkach, zacznie się cyrk. Trzeba się na to przygotować – mówi w rozmowie z „Wprost”.

Po chwili dodał:

– Jestem zniecierpliwiony wolnym działaniem obecnych władz. Mam naprawdę obawy, jak to się potoczy. To wszystko, np. rozliczenie PiS-u, idzie za wolno. A czym wolniej, tym gorzej.
Źródło: Wprost