Lech Wałęsa, jako były prezydent, otrzymuje tzw. emeryturę prezydencką, której wysokość wynosi 75 proc. wynagrodzenia urzędującego prezydenta RP. W praktyce daje to świadczenie wynoszące obecnie 13 tys. 691 zł i 47 gr brutto miesięcznie.
Lech Wałęsa narzeka na wysokość swojej emerytury z ZUS
Były lider „Solidarności” ma również prawo do standardowej emerytury z ZUS, wynikającej z pracy w Stoczni Gdańskiej. Jak jednak sam przyznał, z tego świadczenia nie korzysta. – Od 20 lat nie pobieram emerytury, w ogóle, ani grosza, bo Polska biedna – powiedział Lech Wałęsa.
W marcu 2024 roku były prezydent przyznał, że chociaż na przestrzeni lat jego świadczenie emerytalne wzrosło, to nadal nie jest usatysfakcjonowany z jego wysokości. – Czy jestem zadowolony ze swojej emerytury? Jakbym był, tobym jeździł na grzybki czy rybki, a nadal pracuję, jeżdżąc po świecie – komentował.
Były prezydent tłumaczył, że „duża część emerytury rozpływa się na koszty życia, opiekę medyczną i utrzymanie aktywności zawodowej”.
Sondaż. Jakie emerytury powinni dostawać byli prezydenci?
W grudniowym sondażu przeprowadzonym przez SW Research dla „Wprost”, zapytaliśmy Polaków, jak wysoką emeryturę powinni dostawać byli prezydenci (chodzi o kwoty netto – red.).
- najliczniejsza grupa badanych, bo 32,7 proc. uważa, że na konto polityków powinno wpływać świadczenie w wysokości od 5 do 10 tys. zł.
- 23,5 proc. stoi na stanowisku, że przelew powinien być wyższy – od 11 do 15 tys. zł
- 12,3 proc. badanych uważa, że emerytura powinna wynosić powyżej 15 tys. zł
- 11,6 proc. wskazało kwotę do 5 tys. zł
- 8,1 proc. respondentów sądzi, że emerytura prezydencka w ogóle nie powinna być przyznawana
- 11,8 proc. nie ma zdania w tej sprawie
Czytaj też:
Lech Wałęsa dla „Wprost”: Tak zakombinują, że Orbán wygra wyboryCzytaj też:
Zaskakujący zwrot u Jarosława Kaczyńskiego. Sąsiedzi zabrali głos
