Biedroń zwrócił się do kobiet. „Jeżeli facet chce głosować na Konfederację, nie idźcie z nimi do łóżka”

Biedroń zwrócił się do kobiet. „Jeżeli facet chce głosować na Konfederację, nie idźcie z nimi do łóżka”

Robert Biedroń
Robert Biedroń Źródło: Newspix.pl / Marcin Banaszkiewicz/Fotonews
Współprzewodniczący Nowej Lewicy Robert Biedroń zwrócił się z przedwyborczym apelem do kobiet. – Jeżeli jakiś facet wam mówi, że chce głosować na Konfederację, dziewczyny nie idźcie z nimi do łóżka – stwierdził europoseł na antenie TVN24.

Marsz Miliona Serc przeszedł w niedzielę ulicami Warszawy. Oprócz inicjatora wydarzenia, czyli wraz z czołowymi politykami Koalicji Obywatelskiej, na scenie pojawili się współprzewodniczący Nowej Lewicy. Liderzy Trzeciej Drogi Władysław Kosiniak-Kamysz i Szymon Hołownia nie zdecydowali się na udział w marszu i w tym czasie skupili się na aktywnościach kampanijnych własnego komitetu.

Wybory 2023. Robert Biedroń: To był ważny moment dla całej opozycji

– Marsz Miliona Serc wszystkich nas wzmocni. Milion ludzi zobaczyło się, mogło się dotknąć, zobaczyć, że nie są sami przeciwko temu całemu draństwu, które wyprawia PiS. Myślę, że to był ważny moment dla całej opozycji, szczególnie że padła deklaracja o tym, że chcemy współtworzyć w przyszłości rząd – skomentował wydarzenia z niedzieli w rozmowie z TVN24 jeden ze współprzewodniczących Nowej Lewicy .

Europoseł zwracał uwagę na „wspaniałe, mocne wystąpienie” drugiego z liderów lewicy Włodzimierza Czarzastego. – Myślę, że splendorem wszyscy się podzieliliśmy. Był bardzo dobry, powiedział to, na czym lewicy zależy i dlaczego lewica powinna w przyszłości współtworzyć rząd – podkreślał.

– Dla nas jako Lewicy najważniejsze w tym marszu było żeby stanąć na jednej scenie i dać ludziom nadzieję, że współpracujemy i po wyborach chcemy współtworzyć rząd. To było dla nas najważniejsze. Byliśmy tam, aby ludzie zobaczyli, że współpracujemy ze sobą i chcemy współrządzić – zaznaczył.

Europoseł do kobiet: Dziewczyny nie idźcie z nimi do łóżka

Biedroń wskazał, że on „jako lewicowiec, i wiele osób lewicy chciałoby usłyszeć deklarację, że nie powstanie żaden rząd z Konfederacją”. – Konfederację i PiS trzeba otoczyć demokratycznym kordonem sanitarnym. Musimy wszystko zrobić, aby Konfederację zepchnąć pod próg wyborczy. Wtedy będziemy mieli pewność, że nikogo ręka nie będzie świerzbiła, żeby tę koalicję z Konfederacją zawrzeć – stwierdził.

Europoseł zwrócił się też do kobiet. – Jeżeli jakiś facet wam mówi, że chce głosować na Konfederację, dziewczyny nie idźcie z nimi do łóżka. Ich trzeba nastraszyć – wezwał Biedroń.

Spór o liczbę uczestników marszu

Wydarzenie zgromadziło tłumy. Według Tuska wzięło w nim udział milion osób. O podobnej frekwencji informował warszawski ratusz. Z szacunków Onetu wynika, że w marszu uczestniczyło około 600-800 tys. osób. Z kolei według nieoficjalnych informacji, które policja miała przekazać Polskiej Agencji Prasowej, w marszu miało brać udział około 100 tysięcy osób.

Oficjalnie nie potwierdzono jednak tych doniesień, a policja oświadczyła, że nie będzie podawać liczby uczestników wydarzenia. Potem jednak stwierdziła, że „informacje podane w mediach pokrywają się z szacowaną frekwencją z godz. 12.00, tj. ok. 60 tys. na Rondzie Dmowskiego i ok. 40 tys. na trasie przemarszu”

Czytaj też:
Pierwszy sondaż po Marszu Miliona Serc. Złe wieści dla PiS
Czytaj też:
Andrzej Duda zapytany o Marsz Miliona Serc. Tak zareagował prezydent