Historycy IPN przeczesują archiwa Komendy Stołecznej Policji. Poszukują osób, które służąc w ZOMO, popełniły przestępstwa. Ci, którym to zostanie udowodnione, stracą pracę - pisze "Życie Warszawy" w tekście "Polowanie na ZOMO w policji". Współpracujemy z Komendą Główną Policji w sprawie przekazywania materiałów archiwalnych, na podstawie których prokuratorzy Instytutu Pamięci Narodowej będą prowadzić śledztwa - mówi enigmatycznie Andrzej Arseniuk, rzecznik IPN. "Nie tworzymy żadnej listy, jedynie udostępniliśmy nasze archiwa IPN" - uspokaja z kolei mł. insp. Jacek Kędziora, szef komendy stołecznej. Zdaniem "ŻW", oznacza to jednak, iż informacje mogą zostać wykorzystane przeciwko byłym milicjantom. "Ci, którzy popełnili przestępstwo, będąc w ZOMO, nie mogą dalej służyć w policji. Pozostali nie mają się czego obawiać" - zapewnia Zbigniew Matwiej z KGP. Byli milicjanci boją się jednak, że sam fakt bycia w tej formacji może im zaszkodzić - odnotowuje stołeczny dziennik.
Polowanie na ZOMO w policji
Dodano: / Zmieniono: