Osoby te - zgodnie z tym co proponuje rząd - w tym czasie nie tylko nie będą musiały wpłacać do ZUS ponad 770 zł miesięcznie, ale zyskają też, tak jak pracownicy na urlopach wychowawczych, prawo do składki emerytalnej, rentowej i zdrowotnej opłacanej z budżetu.
Na ich konta emerytalne w ZUS i OFE wpłynie więc prawie 330 zł miesięcznie. Osoby takie będą mieć prawo do opieki lekarskiej. Skorzystają też z dodatku do zasiłku rodzinnego wynoszącego 400 zł miesięcznie, obecnie zarezerwowanego obecnie wyłącznie dla pracowników.
- Projekt przesłaliśmy już do resortu gospodarki - mówi Agnieszka Chłoń-Domińczak, wiceminister pracy i polityki społecznej.
Resort gospodarki wyśle projekt do konsultacji społecznych w kwietniu wraz ze swoimi pomysłami dotyczącymi ułatwień w prowadzeniu biznesu. W maju może więc trafić pod obrady rządu.
Obecnie pełne składki do ZUS (na ubezpieczenie społeczne i zdrowotne) odprowadza 1,14 mln samozatrudnionych.