Komisarz europejski ds. transportu proponuje utworzenie światowej „czarnej listy” przewoźników – pisze „Le Monde”.
Wypadek Airbusa A310, należącego do jemeńskich linii lotniczych Yemeni Airways, przyczynił się do odnowienia debaty o czarnych listach przewoźników lotniczych.
Komisarz europejski ds. transportu, Antonio Tajani, włączył się do dyskusji, proponując utworzenie światowej listy na wzór tej istniejącej w Europie.
Czarna lista przewoźników powstała z inicjatywy Komisji Europejskiej we współpracy z Europejską Agencją Bezpieczeństwa Lotniczego i państwami członkowskimi Unii Europejskiej. Przewoźnicy znajdujący się na liście są objęci zakazem wykonywania lotów na terenie UE, co oznacza, że ich samoloty nie mogą startować, ani lądować na lotniskach państw członkowskich. Jednak jak twierdzi rzecznik Antonia Tajani, Fabio Pirotta, celem listy nie wprowadzanie sankcji: „Lista ma służyć ochronie pasażerów. (…) Kiedy zauważamy problem, kontaktujemy się z daną linią, żeby dać jej szansę te niedociągnięcia naprawić".
Na czarną listę może trafić linia lotnicza, która nie spełnia „obiektywnych i przejrzystych kryteriów", regulowanych przez rozporządzenie 2111/2005/WE ze stycznia 2006 r.
Może tu chodzić o problemy techniczne samolotu, stwierdzone podczas inspekcji, albo sytuacje, kiedy przewoźnik nie jest w stanie lub nie chce naprawić usterek. Rozporządzenie zakazuje również używania zniszczonych lub przestarzałych maszyn.
Kryteria, którymi posługuje się UE, oparte są na międzynarodowych normach bezpieczeństwa z Konwencji o międzynarodowym lotnictwie cywilnym, podpisanej w Chicago w 1944 r. Te same zasady stosują się do wszystkich przewoźników lotniczych, bez względu na narodowość, czy przynależność do UE.
Lista jest aktualizowana, kiedy Komisja uzna to za stosowne lub na wniosek państwa członkowskiego. Ponadto, co 3 miesiące przeprowadzana jest kontrola, która ma przesądzić o podjęciu ewentualnych dalszych kroków. Decyzja o wpisaniu przewoźnika na czarną listę jest podejmowana indywidualnie, przy zachowaniu praw przysługujących przewoźnikom – prawa do złożenia odpowiednich dokumentów i przedstawienia swojego stanowiska na piśmie lub ustnie przed Komisją i Komitetem ds. Bezpieczeństwa Lotniczego. Decyzja nie może być podjęta bez konsultacji z instytucją nadzorującą daną linię lotniczą i grupą ekspertów ds. bezpieczeństwa lotniczego.
Nie wiadomo jeszcze, czy linie Yemeni Airways znajdą się na „czarnej liście". Fabio Pirotta podkreśla, że katastrofa lotnicza nie powoduje automatycznego wpisania linii na listę. Przyznaje jednak, że pewne niepokojące sygnały dotyczące Yemeni Airways, docierały do Komisji już w 2007 r.
AF/bcz
Komisarz europejski ds. transportu, Antonio Tajani, włączył się do dyskusji, proponując utworzenie światowej listy na wzór tej istniejącej w Europie.
Czarna lista przewoźników powstała z inicjatywy Komisji Europejskiej we współpracy z Europejską Agencją Bezpieczeństwa Lotniczego i państwami członkowskimi Unii Europejskiej. Przewoźnicy znajdujący się na liście są objęci zakazem wykonywania lotów na terenie UE, co oznacza, że ich samoloty nie mogą startować, ani lądować na lotniskach państw członkowskich. Jednak jak twierdzi rzecznik Antonia Tajani, Fabio Pirotta, celem listy nie wprowadzanie sankcji: „Lista ma służyć ochronie pasażerów. (…) Kiedy zauważamy problem, kontaktujemy się z daną linią, żeby dać jej szansę te niedociągnięcia naprawić".
Na czarną listę może trafić linia lotnicza, która nie spełnia „obiektywnych i przejrzystych kryteriów", regulowanych przez rozporządzenie 2111/2005/WE ze stycznia 2006 r.
Może tu chodzić o problemy techniczne samolotu, stwierdzone podczas inspekcji, albo sytuacje, kiedy przewoźnik nie jest w stanie lub nie chce naprawić usterek. Rozporządzenie zakazuje również używania zniszczonych lub przestarzałych maszyn.
Kryteria, którymi posługuje się UE, oparte są na międzynarodowych normach bezpieczeństwa z Konwencji o międzynarodowym lotnictwie cywilnym, podpisanej w Chicago w 1944 r. Te same zasady stosują się do wszystkich przewoźników lotniczych, bez względu na narodowość, czy przynależność do UE.
Lista jest aktualizowana, kiedy Komisja uzna to za stosowne lub na wniosek państwa członkowskiego. Ponadto, co 3 miesiące przeprowadzana jest kontrola, która ma przesądzić o podjęciu ewentualnych dalszych kroków. Decyzja o wpisaniu przewoźnika na czarną listę jest podejmowana indywidualnie, przy zachowaniu praw przysługujących przewoźnikom – prawa do złożenia odpowiednich dokumentów i przedstawienia swojego stanowiska na piśmie lub ustnie przed Komisją i Komitetem ds. Bezpieczeństwa Lotniczego. Decyzja nie może być podjęta bez konsultacji z instytucją nadzorującą daną linię lotniczą i grupą ekspertów ds. bezpieczeństwa lotniczego.
Nie wiadomo jeszcze, czy linie Yemeni Airways znajdą się na „czarnej liście". Fabio Pirotta podkreśla, że katastrofa lotnicza nie powoduje automatycznego wpisania linii na listę. Przyznaje jednak, że pewne niepokojące sygnały dotyczące Yemeni Airways, docierały do Komisji już w 2007 r.
AF/bcz