Jak podaje „ABC”, na Kubie wypuszczono wczoraj na wolność mężczyznę o pseudonimie „Panfilo”, który został skazany na 2 lata więzienia za publiczną krytykę reżimu. Telewizyjne kamery zarejestrowały jak mężczyzna domagał się jedzenia i krzyczał, że „na Kubie panuje ogromny głód”
„Panfilo" zaraz po wyjściu na wolność został ubezwłasnowolniony i przewieziony do szpitala psychiatrycznego, gdzie ma być leczony z choroby alkoholowej. Kubańska Komisja Praw Człowieka i Pojednania Narodowego komentuje na forum międzynarodowym tę decyzję rządu jako „jedyną słuszną.”
Oficjalnym powodem skazania mężczyzny był brak zatrudnienia i jego niechęć do pracy oraz zachowania, które mogły być szkodliwe dla społeczeństwa. Po tygodniu spędzonym w więzieniu wysyłano go na 3 tygodnie do szpitala psychiatrycznego. Po zakończonej kuracji nie będzie już musiał wracać za kratki.
W lipcu „Panfilo" przerwał nagranie programu dokumentalnego o kubańskiej muzyce. Po wejściu na wizję zaczął skandować: „Tu panuje ogromny głód, dajcie nam jeść.” Jego „występ” pozostałby zapewne niezauważony, jednak jeden ze świadków nagrał jego protest i zamieścił go na YouTube. Film zobaczyło prawie milion osób. Zaczęły się nawet tworzyć grupy popierające „Panfilo” i protestujące przeciw klęsce głodu ignorowanej przez kubański reżim.
Skazanie „Panfilo" pociągnęło za sobą protesty światowych mediów. Mówi się, że mężczyzna został uwolniony z „tropikalnego gułagu” tylko dzięki protestom opinii międzynarodowej.
Na Kubie jest obecnie uwięzionych 5 tys. osób określanych jako „szkodliwe dla społeczeństwa". W praktyce są to niewinni ludzie, którzy nie popełnili żadnego wykroczenia - prostytutki, żebracy, muzycy i drobni handlarze, którzy według Castro, wykazują skłonności do wykroczeń.
as
Oficjalnym powodem skazania mężczyzny był brak zatrudnienia i jego niechęć do pracy oraz zachowania, które mogły być szkodliwe dla społeczeństwa. Po tygodniu spędzonym w więzieniu wysyłano go na 3 tygodnie do szpitala psychiatrycznego. Po zakończonej kuracji nie będzie już musiał wracać za kratki.
W lipcu „Panfilo" przerwał nagranie programu dokumentalnego o kubańskiej muzyce. Po wejściu na wizję zaczął skandować: „Tu panuje ogromny głód, dajcie nam jeść.” Jego „występ” pozostałby zapewne niezauważony, jednak jeden ze świadków nagrał jego protest i zamieścił go na YouTube. Film zobaczyło prawie milion osób. Zaczęły się nawet tworzyć grupy popierające „Panfilo” i protestujące przeciw klęsce głodu ignorowanej przez kubański reżim.
Skazanie „Panfilo" pociągnęło za sobą protesty światowych mediów. Mówi się, że mężczyzna został uwolniony z „tropikalnego gułagu” tylko dzięki protestom opinii międzynarodowej.
Na Kubie jest obecnie uwięzionych 5 tys. osób określanych jako „szkodliwe dla społeczeństwa". W praktyce są to niewinni ludzie, którzy nie popełnili żadnego wykroczenia - prostytutki, żebracy, muzycy i drobni handlarze, którzy według Castro, wykazują skłonności do wykroczeń.
as