Przypomina, że wcześniej relacje Turcji i Izraela nadszarpnęła wojskowa operacja tego ostatniego państwa w Strefie Gazy na przełomie 2008 i 2009. Według centroprawicowego francuskiego dziennika, Turcja korzysta z powszechnego oburzenia po poniedziałkowym ataku Izraela, by umocnić swoje "coraz bardziej aktywne" w ostatnim czasie zabiegi na arenie międzynarodowej.
Gazeta zauważa, że światowe głosy potępienia operacji militarnej Izraela zmusiły premiera tego kraju Benjamina Netanjahu do odwołania planowanej wizyty w Białym Domu, "w momencie gdy relacje Tel Awiwu z Waszyngtonem pozostają napięte". "Izrael jest niebezpiecznie izolowany" - kwituje "Le Figaro". Zauważa na koniec, że w ubiegłym tygodniu Izrael został skrytykowany w deklaracji nowojorskiej konferencji przeglądowej Układu o Nierozprzestrzenianiu Broni Nuklearnej (NPT).
PAP