Mała pacjentka cały czas poddawana jest rehabilitacji i bardzo szybko dochodzi do zdrowia. Nabrała ciała, na buzi pojawiły się zdrowe rumieńce. Zuzia od urodzenia walczyła o życie. Urodziła się z miocardiopatią i z ubytkiem przegrody międzykomorowej serca. Kiedy miała 13 miesięcy, w grudniu ubiegłego roku, jej stan się pogorszył. Wówczas prof. Skalski podjął decyzję o wszczepieniu dziecku sztucznej komory serca.
Decyzja była ryzykowna, bo w Polsce nie przeprowadzano dotychczas podobnego zabiegu u tak małego dziecka. Sztuczne serce dawało jej czas, niezbędny na oczekiwanie na narząd do transplantacji. Dziewczynka prawie rok żyła ze sztuczną komorą serca - najdłużej na świecie. Zabieg transplantacji serca dziecka wykonał zespół Kliniki Kardiochirurgii Dziecięcej we współpracy ze specjalistami Śląskiego Centrum Chorób Serca oraz Krakowskiej Kliniki Chirurgii Serca, Naczyń i Transplantologii w Szpitalu im. Jana Pawła II.