Sprawa dotyczy strajku włoskiego, przy którym obstaje fundacja będąca właścicielem cennego dzieła, która nie zgadza się na przyjazd "Damy..." do Krakowa, jeśli Generalny Konserwator Zabytków nie zmieni decyzji odnośnie wystawy "Arcydzieła włoskiego renesansu - portret od Masaccia do Leonarda" w berlińskiej Gemaeldegalerie.
Dzieło przed zagranicznymi podróżami miało znaleźć się na wystawie stałej z innymi skarbami z kolekcji Czartoryskich w Pałacu Biskupa Erazma Ciołka, oddziale Muzeum Narodowego w Krakowie. Problem w tym, że żadna ze stron nie zmieniła stanowiska w tej sprawie, więc o kompromis będzie trudno. - Naszym zdaniem sprawa jest jasna: "Dama..." powinna być prezentowana w Krakowie, by przyciągać turystów pod Wawel - tłumaczy Zofia Gołubiew, dyrektor Muzeum Narodowego w Krakowie.