Ale bez pomocy rządu kolejne "Koperniki" i tak będą, bo miasta zbudują je same. Zresztą – choć mniejsze i uboższe w eksponaty – działają już od kilku lat. Gdańsk ma Hewelianum, gdzie m.in. można wywołać fale tsunami lub przejechać się łazikiem po marsjańskiej powierzchni; Gdynia – działający od 5 lat Experyment, który miasto chce rozbudować; Szczecin - uniwersytecką Eurekę, gdzie można zrobić największe bańki mydlane w Polsce. Olsztyn stawia na nowoczesne planetarium, a Wrocław do końca roku chce otworzyć Humanitarium. Z kolei w Katowicach ma powstać centrum im. Skłodowskiej, które skalą i rozmachem ma dorównywać temu stołecznemu.
Szef rządu złożył też inną obietnicę – "świetliki", czyli ponad 1000 nowoczesnych gminnych świetlic. Jak donosi "Metro", to też nic nowego, bo UE funduje takie placówki na wsiach, czym chwali się PSL.