Położone na peryferiach woj. pomorskiego 10-tysięczne Miastko postanowiło zafundować sobie pomnik - informuje „Gazeta Wyborcza”.
Lokalne władze zdecydowały, że najlepszy będzie orzeł w koronie. A na cokole należy umieścić hasło Bóg-Honor-Ojczyzna. Internauci komentują: „Nie mają na opiekę społeczną, a na »pierdoły« 140.000 zł znaleźli", „Drugi »Miś«”.
Burmistrz Roman Ramion przyznaje, że samorząd mocno odczuwa kryzys, wydatki rosną, a przychody spadają. W ubiegłym roku Miastko pożyczyło blisko 8 mln zł, żeby pokryć deficyt. Łączny dług sięgnął 23 mln, a więc połowy rocznych dochodów.
- Ale pomnik jest wręcz konieczny, ponieważ nie mamy żadnego miejsca, przy którym moglibyśmy upamiętniać ważne rocznice – przekonuje burmistrz.