Polska: co urząd, to obyczaj

Polska: co urząd, to obyczaj

Dodano:   /  Zmieniono: 
Dla załatwienia identycznej sprawy, ten sam formularz może przechodzić przez ręce 30 osób w jednym urzędzie i 90 w drugim. Końcowy rezultat jest taki sam, ale zaangażowane środki i czas zgoła różne – informuje "Dziennik Gazeta Prawna".

Winne takiej sytuacji są odmienne wewnętrzne procedury załatwiania spraw w  urzędzie. Badacze z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego proponują więc, by  umieścić wszystkie modele upraszczające skomplikowane procedury w  specjalnym portalu. Dzięki niemu urzędy same mogłyby zacząć wdrażać jak najprostsze rozwiązania.

Aby propozycja pracowników naukowych mogła wejść w życie potrzebny jest jednak sprawny elektroniczny obieg dokumentacji w  urzędach oraz elektroniczne ścieżki kontaktu z klientami. Jan Czajkowski ze Związku Miast Polskich podkreśla tymczasem, że e-usług wciąż nie wdrożono w sporej części urzędów, zwłaszcza samorządowych. Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji podkreśla, że pracuje już nad rozwiązaniami mającymi pozwolić na wdrażanie w samorządach jednolitych e-usług, które uproszczą procedury. - Mamy już gotowy projekt. Jedną ze zmian jest obowiązek prowadzenia elektronicznej skrzynki podawczej we wszystkich urzędach – przekonuje minister Michał Boni.