Awantura o pracę sezonową

Awantura o pracę sezonową

Dodano:   /  Zmieniono: 
W rządzonym przez Samoobronę Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej opracowano rozporządzenie, zgodnie z którym Ukraińcy legalnie mogą pracować w rolnictwie. Choć dokument był gotowy już w lipcu, do tej pory nie wszedł w życie - podkreśla "Rzeczpospolita" w tekście "Awantura o pracę sezonową". Ministerstwo Pracy narzeka, że OPZZ złośliwie blokuje możliwość zatrudniania Ukraińców w rolnictwie. - Robimy to z korzyścią dla Polski - twierdzą związkowcy. - OPZZ złośliwie wykorzystuje dozwolony czas na konsultacje - skarży się wiceminister pracy Bogdan Socha. - Związkowcy na złożenie opinii mają czas do 17 sierpnia i już zapowiedzieli, że zrobią to ostatniego dnia. Szef OPZZ Jan Guz nie widzi w postępowaniu związku niczego złego: - Walczymy o miejsca pracy dla naszych bezrobotnych. Pomysł Samoobrony nie pomoże mniej zamożnym rolnikom, bo oni zbierają plony sami, ewentualnie korzystają z pomocy rodziny i sąsiadów. Według niego nowe przepisy umożliwiają bogacenie się najbogatszych rolników kosztem bezrobotnych. W rozporządzeniu nie ma bowiem określonej minimalnej kwoty, jaką trzeba będzie zapłacić Ukraińcom. Osobna sprawa, że rozporządzenie nie reguluje możliwości zatrudniania Ukraińców w innych działach gospodarki niż rolnictwo. A w Polsce nielegalnie, ale z pożytkiem dla wielu Polaków, pracują ich setki tysięcy. Najwięcej kobiet jako pomoc domowa lub opiekunka do dzieci lub niepełnosprawnych - pisze "Rzeczpospolita".