Bogata poseł zostawiła matkę w nędzy

Bogata poseł zostawiła matkę w nędzy

Dodano:   /  Zmieniono: 
W biedzie wegetuje 80-letnia matka Grażyny Tyszko, posłanki Samoobrony. W jej socjalnym mieszkaniu wybuchł pożar, spłonęło wszystko. Staruszka chodzi w jedynych dziurawych butach. Bogata córka nie przyszła mamie z pomocą. Zareagowali natomiast wyborcy pani poseł - na apel lokalnej gazety "Nowego Życia Pabianic" zebrali kilka paczek z ubraniami i żywnością - pisze "Superexpress" w artykule "Bogata poseł zostawiła matkę w nędzy". - Wyrzuciła mnie z domu w Pabianicach. Do ubikacji, o tej lasce, muszę chodzić na drugą stronę podwórka - skarży się staruszka, Irena Medyńska. Stefan Medyński (52 l.), brat Grażyny Tyszko, który mieszka z matką, mówi: - Tyszkowie pobudowali chlewnie na kilkaset świń, założyli szwalnie, kupili kilka busów. Opływają w dostatki, a nawet nie zainteresują się, czy matka ma co jeść. Medyńska dostaje niecałe 600 zł emerytury. 200 zł wydaje na opłacenie rachunków, 100 zł na leki. Nie pomoże jej syn Stefan, który utrzymuje się ze zbierania puszek i dorywczych prac. Poseł Tyszko mieszka w pięknym nowym domu koło Pabianic. Posesja jest pusta, bo pani poseł bawi właśnie na wakacjach. Wcześniej mieszkała we wsi Piętkowisko w ogromnym gospodarstwie rolnym. Teraz rezyduje tam najmłodsza córka pani poseł. O babci nic nie umie powiedzieć. - Nie interesuje mnie, co się z nią dzieje - mówi. Grażyna Tyszko odbiera telefon komórkowy. O matce mówi niechętnie. Według niej ten temat to niepotrzebne bicie piany, bo przecież staruszka ma gdzie mieszkać, ma za co żyć.