Kwaśniewski: Duda został ograny przez ministra sprawiedliwości

Kwaśniewski: Duda został ograny przez ministra sprawiedliwości

Aleksander Kwaśniewski
Aleksander Kwaśniewski / Źródło: Newspix.pl / DAMIAN BURZYKOWSKI
–Prezydent, jeżeli nie chce przejść swojego pięcioletniego urzędowania jako postać bez większego znaczenia, musi postawić na wspólnotę, a nie na służbę jednej partii – mówił na antenie TVN24 Aleksander Kwaśniewski, komentując kontrowersje wokół reformy sądownictwa i rolę Andrzeja Dudy.

W czwartek Sejm po odrzuceniu w blokowym głosowaniu poprawek opozycji, przyjął ustawę o Sądzie Najwyższym autorstwa PiS. Wieczorem w całej Polsce odbywają się protesty. Były prezydent stwierdził, że ciągle ma nadzieję, że Andrzej Duda „widząc te obrazki i stojąc przed historyczną decyzją”, wykaże się odwagą. – Albo jak powiedział profesor Strzembosz, ubrudzi sobie ręce i będzie uczestniczył w zamachu na niezależny wymiar sprawiedliwości, albo wykaże odwagę, która być może będzie kosztowała go reelekcję, ale zapisze go dobrze na kartach historii – komentował.

Kwaśniewski zaznaczył, że wcześniejsze ultimatum Dudy dla PiS w sprawie ustawy o Sądzie Najwyższym nie było narażeniem się Jarosławowi Kaczyńskiemu,tylko „narażonkiem”. – Sam (Duda – red.) powiedział, że to niewielka zmiana. Tę złą ustawę uczynił nieco mniej złą, ale ciągle (ustawa o SN - red.) jest ustawą złą i niekonstytucyjną. Natomiast w tej chwili, gdy wie, że został ograny przez ministra sprawiedliwości w ostatecznym układzie podejmowania decyzji, czas jest na to, żeby pokazać, że rozumie, kim jest prezydent Rzeczpospolitej i jakie ma obowiązki – wskazał były prezydent.

Czytaj także:
O czym mówi art. 87a ustawy o Sądzie Najwyższym? „Prezydent związany jest wskazaniem ministra”

Czytaj także

 1
  •  
    Jak nie podpisze to Kaczyński rozpisze wybory i wygra stosunkiem głosów 70:30. Zwłaszcza jak się mocno zaangażuje UE i będzie nam grozić palcem. Wtedy będzie płacz i zgrzytanie zębów dla byłej już Totalnej Opozycji. I tak i tak będzie dobrze. Pójdą na śmietnik historii.

    Czytaj także