Andrzejki kojarzą nam się szczególnie z wróżbami, które odprawia się wieczorem lub w nocy z 29 na 30 listopada. (w 2025 roku jest to kolejno sobota i niedziela).
Wigilia św. Andrzeja, który jest patronem m.in. Szkocji czy Grecji, to idealny moment dla wiernych na organizację zabaw, bo za chwilę adwent (okres roku liturgicznego poprzedzający Boże Narodzenie, rozpoczynający się 30 listopada).
W Andrzejki odprawia się rozmaite wróżby – np. wylewa się przez ucho od klucza wosk na zimną wodę, a gdy ten zastygnie, kształt tworu lub cień, jaki rzuca na ścianę, ma zdradzać, jakim zawodem zajmował będzie się przyszły wybranek. Inny, znany powszechnie przykład, to ustawianie od ściany do progu butów (jeden za drugim) należących do niezamężnych uczestniczek zabawy. Ten, który jako pierwszy dotknie progu, zwiastuje rychłe zamążpójście.
Warto pamiętać jednak, że w Andrzejkach, które mało kto traktuje dziś poważnie, nie chodzi wyłącznie o dywinacje i towarzyszącą im rozrywkę. Dzień ten związany jest też bowiem z obowiązkami dla osób wierzących.
Andrzejki. Kościół katolicki nakazuje wiernych uczestnictwo w mszy
Św. Andrzej, według Tradycji Kościoła, zginął śmiercią męczeńską na południowym-wschodzie Europy, w greckim Pátrai. To właśnie tam, do końca życia, głosił Słowo Boże.
Wspomnienie Pierwszego Powołanego obchodzone jest co roku 30 listopada. Gdyby przypadło ono w inny dzień niż niedziela, wierni nie mieliby obowiązku pojawić się w kościele. W 2025 r. wspomnienie przypada jednak w dzień święty, podczas którego należy skupić się na Bogu i zrezygnować z innych aktywności – w tym z pracy.
Ciekawostka: warto zwrócić na słowa, które ksiądz prowadzący mszę wypowiada podczas Modlitwy Eucharystycznej Kanonu rzymskiego. To dlatego, że św. Andrzej jest w niej wymieniany.
Czytaj też:
„Byłam jedyna. To było piekło”. Dzieci ukrywają tożsamość, by przetrwać w polskich szkołachCzytaj też:
Polska będzie mieć nowy wpis na liście UNESCO. To perełka rzemiosła
