W Londynie za Brexitem było 24,7 proc. głosujących. Za pozostaniem we wspólnocie opowiedziało się z kolei 75,3 proc. mieszkańców.
Tuż po głosowaniu przedstawiono jak wyglądał podział głosów w różnych grupach demograficznych. Niemal 60 proc. wyborców powyżej 65 roku życia poparło Brexit. Tylko 34 proc. głosujących z tej grupy wiekowej było za dalszą obecnością UE we Wspólnotach Europejskich. Zupełnie inaczej przedstawiają się wyniki głosowania w grupie najmłodszych obywateli. Wśrod wyborców w wieku 18-24 60 proc. chciało dalszej obecności ich kraju w UE. Przeciw było niecałe 20 proc. Dane te jasno wskazują na to, że im starsi wyborcy, tym większa była niechęć wobec Unii Europejskiej. - Młodzi wyborcy chcieli zostać w Unii Europejskiej. To ich dziadkowie zadecydowali o ich przyszłości. Ich głos w tej sprawie praktycznie się nie liczył. Zabrano im możliwość zadecydowania o własnej przyszłości. Po prostu odebrano im głos - tłumaczył Tim Farron z brytyjskiego think -tanku.
I to właśnie w większości młodzi wyborcy, dali wczoraj na Twitterze upust swojemu niezadowoleniu z powodu wyniku referendum.
„Kariery studentów są zagrożone, ale nasi rodzice od wspierania naszego potencjału i obserwowania naszego sukcesu wolą żeby imigranci byli jak najdalej”
„Za 9 miesięcy kończę 18 lat, ale najwyraźniej to 90-latkowie są bardziej uprawnieni do decydowania o mojej przyszłości”
„Dla 48,1 proc. kraju to dzień #NotMyVote. Nie wspominając już o wszystkich poniżej 18 roku życia, którzy nie mogli wypowiedzieć się na temat swojej własnej przyszłości”.
twitter
