Węgry wieszają na granicach "głowy potworów". Chcą w ten sposób odstraszać uchodźców

Węgry wieszają na granicach "głowy potworów". Chcą w ten sposób odstraszać uchodźców

Dodano:   /  Zmieniono: 21
Uchodźcy na Węgrzech
Uchodźcy na Węgrzech / Źródło: Newspix.pl / ARTUR WIDAK
Rząd węgierski sprzeciwia się przyjmowaniu do kraju uchodźców z Bliskiego Wschodu. Oprócz narzędzi politycznych Węgrzy postanowili również „odstraszyć” uchodźców w mniej konwencjonalny sposób.

W ostatnich miesiącach na węgierskich granicach pojawiły się płoty, które mają zatrzymać uchodźców z Bliskiego Wschodu zmierzających w kierunku m.in. Niemiec. Ponadto, na 2 października planowane jest referendum w sprawie obowiązkowych kwot przyjmowania obywateli innych państw. Premier Viktor Orban tłumaczył, że chce w ten sposób walczyć o zaostrzenie polityki imigracyjnej w UE, która w jego opinii w obecnym kształcie może doprowadzić do wyjścia ze Wspólnot kolejnych państw członkowskich. Oprócz narzędzi politycznych Węgrzy postanowili również „odstraszyć” uchodźców w mniej konwencjonalny sposób.

twitter

„Umieszczenie na granicy świńskich głów byłoby jeszcze bardziej efektywne”

Na facebookowym profilu grupy, która wspiera węgierskie służby w ochronie granic pojawiły się zdjęcia, na których widać powieszone na płotach „głowy potworów” wykonane z warzyw oraz produktów pochodzenia roślinnego. Członkowie organizacji chcą w ten sposób „odstraszyć migrantów wyznania muzułmańskiego”. W opisie akcji można przeczytać, że „wizerunek człowieka jest w islamie haram czyli zakazany, a więc uchodźcy, którzy zobaczą głowy nie będą chcieli przejść przez granicę kraju”.

Autorzy pomysłu twierdzą, że jest on bardzo skuteczny, ponieważ w miejscach, gdzie zawieszono odstraszacze nie było prób nielegalnego przekraczania granicy przez uchodźców. Gyorgy Schopflin, europarlamentarzysta z Węgier, zasugerował na swoim Twitterze, że „umieszczenie na granicy świńskich głów byłoby jeszcze bardziej efektywne, ponieważ wieprzowina według islamu również jest haram”.

twitter

Źródło: Facebook / @ittvagyunkveletek, Washington Post
 21

Czytaj także