Brytyjki w burkini protestują przed ambasadą Francji

Brytyjki w burkini protestują przed ambasadą Francji

Brytyjki protestują przeciwko zakazowi noszenia burkini we francuskich kurortach. Usypały sztuczną plażę przed ambasadą Francji w Londynie.

Aktywiści stworzyli sztuczną plażę przed ambasadą francuską w Londynie. Jest to część demonstracji przeciwko zakazowi noszenia burkini we Francji. Kobiety przybyłe na manifestację stawiły się w pełnej gamie muzułmańskich okryć: od burkini po burki. Niektóre z protestujących przebrały się także za księży katolickich. Protestujący budowali zamki z piasku i trzymali kartki z hasłami: „Noś to, co ci się podoba”.

– Myślę, że to niedorzeczne – powiedziała organizatorka protestu Fariah Syed. – Nikomu, niezależnie od wyznania i rasy, nie powinno się mówić, co ma nosić i gdzie powinien to robić – przekonywała. – To jest istotne, aby pokazać naszą solidarność, szczególnie w obecnym czasie islamofobii, która szerzy się na całym świecie, zwłaszcza we Francji – dodała.

Na manifestacji obecna była również Jenny Dawkins, pastor kościoła anglikańskiego. Stojąc przed ambasadą Francji, miała na sobie sutannę. Postanowiła przyjść na protest w stroju religijnym, ponieważ jej zdaniem kobiety muzułmańskie we Francji „są traktowane w sposób, który jest całkowicie nie do przyjęcia i musi być dla nich bardzo upokarzający i przerażający”.

Przypomnijmy, że islamskie stroje kąpielowe są już zakazane w prawie wszystkich popularnych kurortach Francuskiej Riwiery. Przykładowo każdy przyłapany na noszeniu takiego stroju w Cannes , będzie karany grzywną w wysokości 38 euro.

14 sierpnia sąd orzekł, iż zakaz, który wprowadzono w Cannes, jest zgodny z prawem. Mimo to wiele grup religijnych wyraża oburzenie z powodu nowych ograniczeń. Stowarzyszenie walczące z islamofobią we Francji (CCIF) zapowiedziało, że będzie odwoływać się od decyzji wymiaru sprawiedliwości. Sąd w uzasadnieniu podkreślił, że przekonania religijne nie mogą dominować nad zasadami określającymi stosunki pomiędzy instytucjami publicznymi, a osobami prywatnymi.

Źródło: CNN

Czytaj także

 13
  • (wujek) Olek   IP
    Maja zasadniczo racje. Tu chodzi tylko o dominacje sfery publicznej i pseudo-aktywnosc. Dzisiaj zabraniaja burkini, jutro koloratki, wkrotce bedziemy nosili mundurki jak niegdys w Chinach czy dzisiaj w Korei Polnocnej. Wszdzie wieje ich nieswiety duc.
    • azazis   IP
      baba ksiądz na fotce rozwaliła system ahahahaha
      lewactwo lepsze niż kabaret, ludzie z rozumkami małpek kapucynek hahaha
      • Greeeg   IP
        Napewno Brytyjki...
        • Gajowy Marucha   IP
          ... a Francuski nago protestuja przed ambasada Arabii Saudyjskiej. Wolnosc Tomku w swoim domku.
          • Benita   IP
            No to faryah syed jest niedoinformowana gdyz w zadnym kraju muzulmanskim kobiety z europy nie moga ubierac tego co im sie podoba i gdzie im sie podoba