Erdogan zdradził cel tureckiej interwencji w Syrii. Kreml: To zaskoczenie, oczekujemy wyjaśnień

Erdogan zdradził cel tureckiej interwencji w Syrii. Kreml: To zaskoczenie, oczekujemy wyjaśnień

Dodano:   /  Zmieniono: 13
Recep Tayyip Erdogan
Recep Tayyip Erdogan / Źródło: Newspix.pl / ABACA
Deklaracje prezydenta Turcji Recepa Tayyipa Erdogana o tym, że turecka armia rozpoczęła operację w Syrii, by położyć kres rządom prezydenta Baszara al-Asada, wywołały szereg komentarzy w Rosji. Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow stwierdził, że stanowią one dla niego zaskoczenie i zaapelował o wyjaśnienia w tej sprawie.

We wtorek prezydent Turcji zadeklarował na łamach gazety "Hurriyet", że turecka armia weszła na teren Syrii, "by zakończyć rządy tyrana Asada, który terroryzuje za pomocą państwowego terroryzmu", a rozpoczęta przez nią 24 sierpnia operacja "Tarcza Eufratu" ma na celu obalenie Asada.  Po wypowiedzi Erdogana nie trzeba było długo czekać na reakcję ze strony Rosji.

– To oświadczenie rzeczywiście jest czymś nowym, to niewątpliwie poważna deklaracja – skomentował Dmitrij Pieskow, rzecznik Kremla. – Bez wątpienia mamy nadzieję, że w najbliższej przyszłości usłyszymy jakieś wyjaśnienia ze strony naszych tureckich partnerów – dodał.

– Wypowiedź prezydenta Erdogana stoi w sprzeczności z poprzednimi jego słowami oraz z ogólnym rozumieniem sytuacji – zaznaczył Pieskow. Rzecznik Kremla podkreślił, że rosyjskie wojska jako jedyne znalazły się w Syrii na mocy prośby ze strony Damaszku. – To bardzo ważne, by o tym pamiętać – przypomniał.

Nic się nie stało?

Dmitrij Pieskow stwierdził jednak, że słowa Erdogana nie mogą rzutować na relacje między państwami, których przywódcy są w stałym kontakcie. Rzecznik MSZ Rosji Maria Zacharowa poinformowała z kolei, że jej resort analizował sytuację, a słowa Erdogana, na które powoływały się media, to „parafraza”. Jak zaznaczyła, wypowiedź prezydenta w oryginale „nie była przeznaczona do zapisu”.

Źródło: gazeta.ru
+
 13

Czytaj także