Przedstawiciel sił powietrznych Rosji generał Siergiej Bajnietow przekazał w czwartek na konferencji prasowej, że nie znaleziono dowodów na to, że na pokładzie Tu-154 doszło do eksplozji.
Minister transportu Rosji Maksim Sokołow, który stoi na czele komisji badającej przyczyny ostatniej tragedii poinformował, że wyniki śledztwa w sprawie katastrofy będą gotowe w styczniu 2017 roku. Podkreślił, że potrzebna jest jeszcze bardziej szczegółowa analiza techniczna.
Z wraku samolotu udało się wyjąć dwie czarne skrzynki. Trzecia uległa zniszczeniu.
Czytaj też:
Wstępna analiza czarnej skrzynki Tu-154 zakończona. Eksperci wskazują przyczynę katastrofy
Katastrofa Tu-154
W niedzielę 25 grudnia w wodach Morza Czarnego zatonął tupolew resortu obrony. Na pokładzie znajdowało się 64 członków Chóru Aleksandrowa, którzy mieli dać koncert w Syrii dla stacjonujących w bazie Hmejmim rosyjskich żołnierzy. W tragicznym locie uczestniczyli również dziennikarze oraz wojskowi, a także dyrektor organizacji Sprawiedliwa Pomoc Jelizawieta Glinka, bardzo popularna w Rosji i znana jako doktor Liza. Miała ona nadzorować dostawę środków medycznych dla jednego ze szpitali w Syrii.
