Ofiary ludobójstwa Ormian upamiętnione w 102. rocznicę rozkazu, który zapoczątkował rzeź

Ofiary ludobójstwa Ormian upamiętnione w 102. rocznicę rozkazu, który zapoczątkował rzeź

Matka i ciała jej pięciu dzieci - ofiar ludobójstwa Ormian
Matka i ciała jej pięciu dzieci - ofiar ludobójstwa Ormian / Źródło: Wikimedia Commons / Maria Jacobsen, Diary 1907-1919, Domena publiczna
W stolicy Armenii Erywaniu najważniejsi urzędnicy państwowi z prezydentem Serżem Sarkisjanem na czele upamiętnili ofiary dokonanego przez Turków ludobójstwa Ormian na początku XX wieku. Wydarzenia, którym początek dał rozkaz z 24 kwietnia 1915 roku są uznawane za pierwsze zorganizowane ludobójstwo XX wieku.

W uroczystości złożenia kwiatów przed pomnikiem ofiar tureckiego ludobójstwa – Cicernakaberd - uczestniczył prezydent Armenii Serż Sarkisjan oraz patriarcha Kościoła katolickiego obrządku ormiańskiego Garegin II. Obchody upamiętniające pomordowanych są rokrocznie organizowane 24 kwietnia – w rocznicę rozkazu, który zakończył się masowymi wysiedleniami i mordami na Ormianach. Jego inicjatorem był ówczesny minister spraw wewnętrznych państwa tureckiego Talaat Pasza.

Aresztowania, wysiedlenia i brutalne morderstwa

24 kwietnia w Stambule aresztowano 2,3 tys. przedstawicieli ormiańskiej inteligencji - większość z nich zginęła. 27 maja rozpoczęła się deportacja Ormian z Anatolii, których kierowano do Syrii i Mezopotamii. "Już wcześniej zostało zakomunikowane, że rząd zdecydował o całkowitej eksterminacji wszystkich Ormian zamieszkałych w Turcji. (...) Bez względu na to, że znajdują się wśród nich kobiety, dzieci i chorzy, jakkolwiek tragiczne będą środki tej eksterminacji, bez słuchania głosu sumienia należy położyć kres ich egzystencji. (...) Ci, którzy sprzeciwią się temu rozkazowi, nie mogą być urzędnikami państwowymi" - miał napisać w telegramie o planach rządu Talaat Pasza. Niektórzy historycy uważają jednak, że te telegramy mogą być sfałszowane.

Większość Ormian ginęła z pragnienia i głodu, a Ci, których zatrzymano, byli topieni lub przybijano im końskie podkowy do stóp. Według szacunków, w latach 1915-1917 wymordowano około 1,5 mln Ormian.

Turcja zaprzecza

Turcja uważa te liczby za zawyżone. Jej zdaniem, w latach 1915-1917 zginęło ok. 500 tys. Ormian. Mieli oni paść ofiarą epidemii podczas ewakuacji frontu. Ankara nie zgadza się także na nazywanie jej poczynań ludobójstwem. Obydwa kraje dopiero 10 października 2009 roku nawiązały stosunki dyplomatyczne, pierwsze od początku XX w.

Turcja zaprzecza, jakoby podczas I wojny światowej wojska otomańskie były w stanie zorganizować kampanię mającą na celu eksterminację chrześcijańskich Ormian. Turcy podkreślają również, że w ich dokumentach nie ma dowodów ani rozkazów, które wskazywałyby na takie działania ówczesnego rządu.

24 kwietnia, każdego roku, jest obchodzony w Polsce Dzień Solidarności z Narodem Ormiańskim.

Ludobójstwo według konwencji z 1948 roku

Według Międzynarodowej Konwencji ws. Zapobiegania i Karania Zbrodni Ludobójstwa z 1948 roku ludobójstwem są: zabijanie członków grupy, powodowanie poważnego uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia psychicznego członków grupy, rozmyślne stworzenie dla członków grupy warunków życia, obliczonych na spowodowanie ich całkowitego lub częściowego zniszczenia fizycznego, stosowanie środków, które mają na celu wstrzymanie urodzin w obrębie grupy, przymusowe przekazywanie dzieci członków grupy do innej grupy. Czyny te muszą być dokonywane z zamiarem zniszczenia w całości lub części grup narodowych, etnicznych, rasowych lub religijnych, jako takich.

Uznanie międzynarodowy

Ludobójstwo dokonane na Ormianach przez Turków przez dziesiątki lat było przemilczane przez społeczność międzynarodową. Wciąż, ze względu na działania Ankary, nie wszystkie państwa uznają poczynania żołnierzy oraz urzędników upadającego Imperium Ottomańskiego za ludobójstwo. Dotychczas rzeź Ormian za ludobójstwo uznały: Argentyna, Armenia, Austria, Australia, Belgia, Bułgaria, Chile, Cypr, Francja, Grecja, Holandia, Kanada, Liban, Litwa, Niemcy, Polska, Rosja, Słowacja, Szwajcaria, Szwecja, Urugwaj, Walia, Watykan, Wenezuela i Włochy oraz USA.

Czytaj także

 33
  • Cześć Jolu IP
    Jeszcze miałem nadzieję... Ale polactwo, to jednak wyjątkowo i genetycznie - nie dość że robactwo, to durne. Wypisuję się z waszej hołoty.
    • janusz IP
      Do Antify21, ktora pyta kto to byli cywile
      Powstancy warszawscy to nie tylko zolnierze AK. Ci ostatni zostali nawet uznani przez Wehrmacht, cywilni gineli za to w obozach koncentracyjnych. A czy myslisz, ze partyzanci byli "zolnierzami" w/g Konwencji Genewskiej???
      Cywile to ci bez munduru i przydzialu. O nich jest Pomnik Grob Nieznanego Zolnierza. Normalny zolnierz jest "znany". Normalny walczacy cywil, brat tego zolnierza, pozostaje najczesciej nieznany. Jak lezace pod Pomnikiem GNZ orle lwowskie. Dlugo trwalo, zanim poznano jego personalia. W zyciu nie mial on na sobie munduru. Cywil walczacy.
      Kto bronil Glogowa jak nie wszyscy? Czemu nazywasz obronce zolnierzem a nie cywilem? A chlopiec wiejski z "Potopu" Sienkiewicza walczacy ze Szwedami to wedlug ciebie zolnierz? Cywil jak najbardziej. A "dziady", jak ich nazwal Pilsudski, idace tlumnie na pomoc wojsku polskiemu pod Warszawa w 1920 to byli zolnierze?? Dziady! A orleta plockie, walczace i mordowane w Plocku w 1920 r. byly zolnierzami?? A Powstanie Wielkopolskie czy powstania slaskie robili zolnierze? Jeszcze w listopadowym to bylo wojsko, ale juz w styczniowym nie.
      A wszyscy magazynierzy, kucharze, sanitariusze w powstaniach i w lasach to byli zolnierze? Nie mieli munduru, czesto i broni, wiec wedlug Konwencji Genewskiej nie byli zolnierzami. Dlatego Niemcy nazywali ich "banditen". Ale zdanie Niemca mam w glebokiej pogardzie.
      Cywiem byl prezydent Warszawy Starzynski, ktory dowodzil cywilna obrona miasta we wrzesniu 39 r. zamordowany potem przez Niemcow w obozie koncentracyjnym. Obronce miasta nazywasz zolnierzem? Moj dziadek tez wtedy zginal a byl cywilem. Budowal barykady. Widac slowo "cywil" znaczy co innego u ciebie niz w Konwencji Genewskiej. Bronic siebie samego przed smiercia i bronic ojczyzny przed kleska i nastepujacym potem ludobojstwem to nie zadanie jedynie dla zolnierza. Czy caly europejski cywilny ruch oporu lub nawet dzialalnosc zwolennikow De Gaulla we Francji nie jest wlasnie nazywana "cywilna"??
      • Wolna Polska IP
        Kiedy opublikujecie zbrodnie żydowskie na polakach w wojne i PO wojnie żydzi w mundurach NKWD a w polsce mundurach UB i SB katowali Polakow
        • NIEZAPOMNIMY IP
          Turcy jak banderowcy...
          • Kolega Ignacy IP
            Turcy niewątpliwie ponoszą całą winę za to ludobójstwo i niewątpliwie należy ich potępić że do dziś zamiast uderzyć się w pierś próbują uciszyć sprawę czym zasługują na potępienie. Ale WPROST jak papuga za zachodnim mainstreamem bardzo chętnie wali w Turcję i Erdogana zupełnie przemilczając fakt że to nie był jedyny holokaust który zdarzył się w tamtym czasie. Jakoś nikt na zachodzie nie pisze o holokauście Serbów czyli zabójstwie (dane z Wikipedii) 1 264 000 osób – 28% ówczesnej serbskiej populacji 58% wszystkich zamieszkujących kraj mężczyzn w czasie wojny między Austro Węgrami a Serbią. Przypomnę że z tej liczby jakieś 320 000 Serbów zginęło w działaniach wojennych a jakieś 150 000 w wyniku epidemii duru brzusznego. Cała natomiast reszta zginęła na rozkaz Hermana Kövess von Kövesshaza austriackiego dowódcy ponoć z zemsty za klęski doznane w początkach wojny którego niemiecka część armii po wkroczeniu do Serbii domy paliła kobiety gwałciła a do napotkanych mężczyzn strzelała niezależnie od wieku. Tak mnie ciekawi czy kiedykolwiek którykolwiek kanclerz Austrii przeprosił za to ludobójstwo dokonane przez swoich przodków i czemu o holokauście niektórych narodów to się tak głośno płacze a innych tak cicho przemilcza. Przypomnę że Austriacy nie mają wstydu by o holokaust obwiniać nas:
            http://telewizjarepublika.pl/austriacki-dziennik-obwinia-polakow-o-zaglade-zydow,16612.html

            Czytaj także