Ojciec rozebrał w konfesjonale, ksiądz zgwałcił na ołtarzu. Mówił, że to „boże dzieło”

Ojciec rozebrał w konfesjonale, ksiądz zgwałcił na ołtarzu. Mówił, że to „boże dzieło”

Gerald Ridsdale
Gerald Ridsdale / Źródło: Twitter / @JoelCrean
Ksiądz przez 30 lat molestował ponad 60 dzieci. Zeznania, które złożył duchowny w trakcie procesu są szokujące. Gerald Francis Ridsdale przyznał, że napaści seksualne były „częścią bożego dzieła” – podaje „Guardian”.

Ksiądz pedofil Gerald Ridsdale pracował jako proboszcz w mieście Ballarat w australijskim stanie Wiktoria. Wykorzystywał pełnioną funkcję do zaprzyjaźnienia się z dziećmi należącymi do parafii i ich rodzinami. Jedna z historii, którą „Guardian” opisuje w kontekście księdza pedofila jest przerażająca, bo w gwałt zaangażowany był również ojciec ofiary. W 1974 roku jeden z mieszkańców Ballarat obudził swoją córkę w środku nocy i zawiózł do kościoła. – Ojciec zaprowadził 10-latkę do konfesjonału i zdjął z niej ubranie. Następnie położył dziecko na ołtarzu – powiedział prokurator Jeremy McWilliams. Potem pojawił się Ridsdale, który powiedział dziewczynce, że Bóg odpuści wszystkie jej grzechy, a następnie pocałował ją w policzek i zaczął gwałcić.

„Guardian” wylicza więcej szokujących zachowań z udziałem księdza pedofila. 9-letniemu ministrantowi miał wmówić, że chłopiec musi modlić się o wybaczenie. Zagroził też, że jeśli dziecko powie komuś o tym, co zaszło, jego rodzinę spotka „boża kara”.

Łącznie księdzu pedofilowi udowodniono molestowanie 64 dzieci i postawiono ponad 100 zarzutów. Przyznał się jednak tylko do części z nich. Ridsdale odsiaduje wyrok 25 lat więzienia od 1994 roku, ale aktualnie przebywa na zwolnieniu warunkowym.

Czytaj także

 9
  •  
    Treść została usunięta
    •  
      Gdyby to był muzułmanin skończyło by się za takie czyny na paru godzinach prac społecznych albo policja urzędnicy ukrywali by całą sprawę a tak mamy aferę
      • Polski święty ma coś na sumieniu nieprawdaż ?
        •  
          postęp cywilizacyjny... że ho ho! Napełnianie spermą dzieci w imię Chrystusa jest widocznie kamieniem milowym cywilizacji chrzescijańskiej - obrzydliwa dowolność Pippi to przy tym pestka
          • Jeśli 'przyznał', że napaści seksualne były „częścią bożego dzieła”, to kłamie. Może bo chcą tego słyszeć. Jak 'myślał', to źle myślał. Jako ksiądz powinien bowiem najlepiej WIEDZIEC, że co robi to zbrodnia, krzywda i grzech. Jestem przekonany, że dobrze wiedział, bo tak go koniecznie uczyli. Może został księdzem bo miał "inne" (po-)wolanie i szukał okazji, wtedy na dodatek jest oszustem. Po czynach ich poznacie.